Jozef Van Wissem ・ Hydrozagadka

Wydarzenia

Lutnia to instrument kojarzący nam się ze średniowiecznymi sztukmistrzami, ich balladami oraz pieśniami opiewającymi chwałę i rozpacz. Na zaproszenie Distorted Animals, w Warszawie po raz kolejny zagra jej mistrz- Jozef van Wissem. Stojący jedną nogą w świecie cieni i mistycznych opowieści, a drugą na scenie klubu Hydrozagadka, utka nam 5-go listopada na lutniowych strunach kojący, choć ciemny materiał. W szczególności pochwali się tym pochodzącym z najnowszego albumu pt. Nobody Living Can Ever Make Me Turn Back.

 

Listopad to miesiąc o zakorzenionej od wieków wyjątkowej aurze. Jest to czas wkraczającego mroku, zbutwiałości, nadgniłych mgieł. Stanowi rokroczne memento mori. Muzyka Jozefa van Wissema zdaje się czerpać z powyższych soki inspiracji. Artysta używa ich rozważnie, z szacunkiem, bez cienia groteski i ukierunkowuje na liczne, uznane projekty. Promowany na nadchodzącym koncercie album, jest już szesnastym solowym dziełem Holendra, który nie ogranicza się tylko do twórczości w pojedynkę. Szczególnie owocna okazała się współpraca i przyjaźń z Jimem Jarmuschem. Nagrane wspólnie trzy krążki (Concerning the Entrance into Eternity, The Mystery of Heaven, Apokatastasis) okazały się cudownym połączeniem liryczności lutni z szorstkimi gitarowymi aranżacjami, znanymi już nam z innego projektu reżysera- zespołu SQÜRL. Ukoronowaniem tej historii okazała sie ścieżka dźwiękowa do filmu Only Lovers Left Alive z 2013 roku. Hipnotyzująca opowieść o ponadwiekowej (dosłownie!) miłości w świecie po zachodzie słońca doczekała się idealnie do niej pasującej, nokturnowej oprawy muzycznej. Dzieło otrzymało splendor nagrody za najlepszy soundtrack na Festiwalu w Cannes, w tym samym roku. Jozef van Wissem okrasza swą muzyką również inne dzieła wizualne. Skomponował muzykę do filmów fabularnych (Partir to Live, Red Right Return) oraz dokumentalnych (Uncle Howard, Portret van eentuin), a także gry The Sims Medieval. Z kolei London National Gallery poprosiła muzyka o napisanie utworu do obrazu pędzla Hansa Holbeina pt. Ambasadorowie. To słynne, renesansowe malowidło przedstawia dwóch posłów w przestrzeni naszpikowanej wedle zasad epoki symboliką znaczeń. Odnajdujemy elementy wspólne dla obrazu i muzyki: czarne szaty, emblemat ludzkiej czaszki, lutnia.

 

Muzyka holenderskiego kompozytora to świat mroczny, zdawałoby się ponury i dołujący. Jednakże przy pomocy swej wiernej lutni, van Wissem pozwala na przeżycie prawdziwego katharsis. Od wieków wiadomo wszak, że ból i smutek to wyjątkowo zdobne bramy do świata sztuki i piękna. Tam właśnie zaprowadza swoich słuchaczy muzyk, koncertując od wielkich festiwali takich jak Primavera Sound czy All Tomorrow's Parties po małe kluby (jak w czasie tegorocznego festiwalu DOMOFFON w Łodzi) oraz kościoły (na przykład podczas Podlasie SlowFest w Supraślu). To muzyka o wyjątkowej atmosferze, dla której czas listopadu jest, jak już pisałam, bardzo odpowiedni. W Hydrozagadce będzie można to misterium zgłębić na spokojnie i na siedząco.

Autor:

Marta Konieczna