Tommy Cash –- post-internet rap

a:3:{s:13:”template_type”;s:8:”standard”;s:13:”related_items”;s:4:”hide”;s:14:”standard_group”;a:1:{i:0;a:8:{s:18:”post_template”;s:8:”carousel”;s:14:”video_position”;s:8:”at_start”;s:9:”link_text”;s:0:””;s:8:”link_url”;s:0:””;s:7:”content”;s:7003:”

Dwa lata temu teledysk do utworu Winaloto Tommie’go Casha stał się internetową sensacją. Szokująca stylistyka i ekscentryczny wizerunek estońskiego rapera w szybki sposób przysporzyły mu uwagę mediów i miliony wyświetleń. Muszę przyznać, że nie przywiązałem wtedy do tego zbyt wiele uwagi. Od razu przyszedł mi do głowy zespół Die Antwoord, do którego Tommy jest zresztą do tej pory nieustannie porównywany. Na jego przykładzie przekonałem się, że uciekanie się do różnego rodzaju dziwactw to dla artystów często tani chwyt na zdobycie popularności,  dysproporcjonalnie związany z jakością ich muzyki. To, że Cash wyraźnie wpisuje się w zauważalny w ostatnich latach trend na estetykę postsowiecką, tym bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że jego fenomen jest niczym więcej niż krótkotrwałym memem. Na pewno myliłem się, jeśli chodzi o żywot jego kariery, która wciąż trwa w najlepsze. Wydany niedawno drugi album Casha potwierdził natomiast, że jego twórczość memem jak najbardziej jest. Nie jest to jednak wada, wręcz przeciwnie – efekt końcowy jest taki, że nie mogę się z tego nacieszyć.

 

Długo zastanawiałem się, jak opisać uczucia, które towarzyszyły mi przy słuchaniu ¥€$.

 

W jednej z recenzji spotkałem się ze stwierdzeniem, że wartością nadrzędną w albumie jest beka. Jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało, myślę, że to określenie idealnie oddaje jednak prawdę. Cały album przesiąknięty jest beką pod każdym względem. Teksty Casha pełne są mniej lub bardziej wyszukanego humoru, a czasami nie mają nawet w ogóle sensu. „Kanye East” z wyolbrzymionym wschodnim akcentem rapuje klasycznie o pieniądzach, seksie i narkotykach. W jego wykonaniu jest to jednak na tyle kuriozalne, że zyskuje osobliwie niespotykanego uroku. Słuchając albumu w kółko, początkowo myślałem, że robię to nie ze szczerego uznania dla muzyki, a dla beki właśnie. Po pewnym czasie doszedłem jednak do wniosku, że jedno drugiego w ogóle nie wyklucza.

 

Niewątpliwie, do tej zjawiskowości w dużej mierze przyczynia się niesamowita produkcja ¥€$. Za większość utworów odpowiedzialny był A.G. Cook, jednak w albumie maczali też palce inni członkowie PC Music i Boys Noize, a  intro i outro wyprodukował eksperymentalny duet Amnesia Scanner. Niewiarygodne jest to, że producenci, których muzyka jest tak unikalna i intensywna wcale nie przyćmili Casha, lecz stworzyli dla niego idealne tło. W  X-RAY, Danny L Harle serwuje eurodancowy beat uzupełniony zawodzącym, nightcorowym wokalem Caroline Polachek. W DOSTOYEVSKY głosy anielskich chórów mieszają się ze strzałami laserów, żeby efektownie skończyć się energetycznym remiksem Full Circle EASYFUN. COOL 3D WORLD sampluje odgłos jadącego samochodu wyścigowego podobny do tych, które pojawiają się we Vroom Vroom Charli XCX, kóra zresztą sama śpiewa chórki w utworze. Najciekawszy gościnny występ niekwestionowanie należy jednak do brazylijskiego rapera MC Bin Ladena, który łaczy siły z Tommie’m w wypełnionym egzotycznymi rytmami BRAZIL. W zasadzie każdy kawałek na płycie prezentuje inny styl i zwariowane pomysły. Im więcej, tym lepiej – w tym przypadku ta zasada sprawdza się akurat świetnie. Połączenie przeraźliwie połamanych eksperymentalnych brzmień, klubowych beatów i landrynkowego popu z ekspresyjnym rapem Casha dało w efekcie produkt szalony, lecz w tym szaleństwie genialny.

 

Pomimo, że producenci zaangażowani w powstanie albumu diametralnie różnią się między sobą muzycznie, ze sobą i z Cashem łączy ich jedna ważna cecha – wszyscy mają duży dystans do siebie i swojej twórczości. Najłatwiej można to zauważyć po ich poczynaniach w sieci. Nie traktują wirtualnych mediów wyłącznie jako przymusowego kanału dystrybucji i promocji muzyki, ale jako integralną część swojej twórczości i artystycznej tożsamości. Internet daje im platformę do swobodnego kreowania swoich własnych szalonych światów i dzielenia się nimi z innymi. Świat Casha jest pełen wygłupów, ironii, szaleństwa i absurdu –  i to właśnie dlatego jest tak autentyczny i fascynujący. Czasami ta autentyczność może zostać doceniona przez osoby, których najmniej można by się było o to spodziewać. W przypadku Tommie’go był to ostatnio sam Rick Owens. Kultowy amerykański projektant użył muzyki rapera w pokazie swojej kolekcji, a nawet poprosił go o bycie modelem na wybiegu. Ta kolaboracja zaowocowała gościnnym występem Owensa w utworze MONA LISA, w którym to wygłasza krótki, zagadkowy monolog. Projektant nie kryje swojej fascynacji Cashem: o jego muzyce powiedział, że jest nowoczesna i dziwna, ale jednocześnie surowa i intymna; sam bawił się nawet pośród innych fanów Tommie’go na koncercie w Paryżu. 

 

Cash nie przeszedł metamorfozy z internetowego zjawiska w artystę z krwi i kości – internetowym zjawiskiem pozostał, a pełnoprawnym artystą był od zawsze. Zmieniło się za to jego postrzeganie: nie tylko przez fanów, lecz także, co istotniejsze, przez krytyków. Nie jest to przypadek odosobniony – moim ulubionym (bo ekstremalnym) przykładem jest CupcakKe. Młoda amerykańska raperka trzy lata temu zapoczątkowała swoją karierę od utworu o wymownym tytule Deepthroat. Towarzyszący mu ekstremalnie wyzywający teledysk wywołał burzę w internecie. Nie było wtedy mowy o traktowaniu jej czy jej utworów poważnie. Parę miesięcy temu Pitchfork w recenzji albumu jej wychwalał niepowtarzalny styl CupcakKe, a sam krążek umieścił w kategorii best new music koło wydań Björk i Nicolasa Jaara.

 

Nowa płyta Tommie’go Casha idealnie obrazuje, jak w erze internetu zmienia się nasze postrzeganie (pop)kultury. Jest częścią większego fenomenu, nieograniczonego jedynie do muzyki; działa na nas na tej samej zasadzie co słynna torba z Ikei od Balenciagi. Czy to się komuś podoba, czy nie, jedno jest pewne – ironia nie jest już zaprzeczeniem uznania dla czegoś, a jego formą.

“;s:15:”attribute_group”;a:1:{i:0;a:4:{s:10:”attr_title”;s:6:”Autor:”;s:10:”attr_value”;s:14:”Julian Kallas “;s:16:”attr_icon_enable”;s:1:”1″;s:9:”attr_icon”;s:10:”icon-point”;}}s:13:”gallery_group”;a:1:{i:0;a:1:{s:6:”images”;s:69:”https://progrefonik.pl/wp-content/uploads/2019/01/Collage_Fotor-2.jpg”;}}s:11:”video_group”;a:1:{i:0;a:4:{s:9:”video_src”;s:7:”youtube”;s:9:”video_url”;s:0:””;s:11:”video_image”;s:0:””;s:14:”fullsize_image”;s:1:”0″;}}}}}

Zeen Social Icons