Szum Międzymiastowy [cz.39]

Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!

Ala Moderska


1. Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
trochę szum morza, trochę intro do „stairway to hell” nordcore GMBH, a trochę ludzki ekwiwalent air horna

2.Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną niespodzianką”?
to, że ulubioną piosenką ojca mojego kolegi jest kawałek scatmana (ski-ba-bop-ba-dop-bop). i że nie da się tego tytułu przeczytać bez intonacji w głowie

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
dźwięki mcdonalds przy placu wielkopolskim w poznaniu o 6 rano w sobotę

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
emocje – jakkolwiek pretensjonalnie to nie zabrzmi. muzyka jest dla mnie w percepcji czymś równie pierwotnym jak zapach, a więc jeśli słuchając jakiegoś kawałka czuję ten specyficzny (miły lub nie) ucisk w żołądku, zapisuję do ulubionych

Julia Wiśniewska, Gorzów Wlkp

Kończę liceum plastyczne, robie projekty jednoliniowe. Jestem ciekawa świata, ludzi i mam milion planów do zrealizowania. Staram się dobrze żyć i dbać o wszystko co mnie otacza. Bardzo lubię japońskie pierożki. @_venha


1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Nie wiem czy jest jeden dźwięk, który mógłby mnie całkowicie zdefiniować. Ale to coś pomiędzy kroplami deszczu uderzającymi o parapet w ciemnym pokoju – skrzypami – pianinem – utworem gimme! Gimme! Gimme! Abby -i moim szczerym śmiechem kiedy nie mam zmartwień

2.Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną niespodzianką”?
Bezkonkurencyjnie jest to zespół Tangerine Dream. Zakochałam się w całej dyskografi a szczególnie w albumie Phaedra i jej tytułowym utworem

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
Taki soundtrack byłby bardzo zróżnicowany. Mam wiele „ulubionych” chwil. Pewniakami były by utwory : *Talk To Me You’ll Understand – ross from friends *Operator (DJ Koze’s 12 Inch Extended Disco Version) *The Gaudy Side of Town -Gayngs. *Raingurl- Yaeji * cała dyskografia Abby * cała dyskografia Steven Wilsona i Porcupine Tree

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Emocje, stan w który może mnie wprowadzić i jej ogromną siłę nad moimi emocjami. Przyjemność, czasem kilka dźwięków działa na mnie jak ukojenie, tak jakby wszystko było okey. Jednoczenie, czasem wystarczy po prostu zapytać „czego słuchasz?”

Karol Bijata

Ile ludzi tyle wersji. Na pewno mam 21 lat i mieszkam we Wrocławiu.


1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Splotem dźwięków. Coś pomiędzy harmonią a chaosem w którym znalazłyby się: przejazd paznokciami po tablicy, kołysanka fałszowana przez jakąś kobietę i wata szurająca w uchu.

2.Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną niespodzianką”?
Zdecydownie LOUFR (Piotr Bednarczyk) i jego live-act w Krakowie z “Wkurvv-em”.

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
Call me by your name [OST] – bez komentarza.

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Ogólnopojęte i niezdefiniowane “TO COŚ” nie wiem do dziś co sprawia że ciary przechodzą po plecach gdy słucham muzyki.

Marek Jeżyna


1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Opisałbym siebie różowym szumem – Szum ten odpręża i ułatwia zasypanie.Parę lat temu eksperymentowano z emisją tego dźwięku w aparatach słuchowych, jednak prace te zostały zaniechane.Manipulując szumem różowym z łatwością można osiągnąć dźwiękowy efekt strumyka, wodospadu czy deszczu.Szum różowy nostalgicznie nostalgicznie kojarzy mi się z dźwiękiem przerwy między utworami nagranymi na kiepskiej jakości kasecie.Przeżywałem ekscytację oczekując na kolejny utwór,odsłuchując kasety którą właśnie dostałem od kolegi.Ekscytujący jest również fakt że osiągniecie różowego szumu w pełnym paśmie częstotliwości nie jest możliwie, ponieważ energia byłaby nieskończenie wielka.

2.Co było dla Ciebie ostatnią muzyczną niespodzianką?
Młyn “Reklama”.Gdy dostałem ten materiał do odsłuchu to wpierw rzuciło mi się oczy jak dużo utworów zawiera ten album, więc albo będzie przeładowany niczym power metalowe wydawnictwa w późnych latach 90. albo okaże się brakującym ogniwem w muzyce współczesnej.Już pierwszy odsłuch dowiódł tego drugiego.

Moje koncertowe niespodzianki to głównie JASSS, Sarah Davachi, Resina, Hania Rani, Bjarki, Ben Frost, Mugison i Lotic.

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
Nie potrafię przypisać konkretnych utworów, moje ulubione chwile są bardzo ulotne i tymczasowe.W tym tkwi ich urok.

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Dla mnie jako dla twórcy jest to sam akt tworzenia a później dekonstrukcji.Jako bierny odbiorca cenię gdy muzyka wywołuje u mnie konkretne emocje.

Zeen Social Icons