Interpretacje — NOWOŚĆ

Podobno muzyka zaczyna się tam, gdzie brak już słów na wyrażenie czegoś. Wychodzi więc na to, że muzyka jest słowom nadrzędna, a co gdyby tę sytuację odwrócić? W naszym cyklu INTERPRETACJE wrzucać będziemy wybrane przez siebie albumy na orbity mknące dookoła jednego, wybranego na dany tydzień hasła. Kierujemy  się odczuciami, skojarzeniami, sami jeszcze zobaczymy czym. Cykl kontynuuje słowo-klucz NOWOŚĆ w ramach nadchodzącej wielkimi krokami kolejnej edycji festiwalu TAURON NOWA MUZYKA w Katowicach.  Zapraszamy!

Marta Konieczna

MUKA – Pampuch

Tak chyba brzmiałyby (brzmią?) myśli zasypiających robotów. W roju postrzępionych beatów i bitów nie sposób skupić uwagi na jednym z elementów tego glitchującego kolażu. To nic nie szkodzi, współczesna percepcja nie jest już linearnym, logicznym ciągiem przyczynowo-skutkowym a siecią, kłączem, tym, co dorośli nazywają roztrzepaniem. Duet surfuje jednak sprawnie po tym pstrokatym amalgamacie, co rusz dorzucając nowe elementy, oswojeni z przesytem informacji, w którym przyszło im żyć. Odcinając się od tradycyjnych form i narracji, nawet utwory nazwali za pomocą emotikonów. Wynaturzone dźwięki przepuszczone przez kaskady efektów są tak naprawdę tylko trochę bardziej przesadzone niż to, co serwuje dzisiejszy przemysł fonograficzny. Ale MUKA nie udaje, że tego nie robi, MUKA idzie w to na całość. I jeśli chcecie znać moje zdanie, to tak brzmi muzyka przyszłości, totalna nowość w kwestii muzyki.

Patryk Wojciechowski

Gaika – HEATERS 4 THE 2 SEATERS

Najnowszy mixtape Gaiki to porcja przyjemnie leniwego flow i bardzo udanych bitów z akcentami dancehallu. Wprawdzie nie słyszymy tu niczego, czego byśmy już nie znali, ale Gaika udowadnia, że świetnie zdaje sobie sprawę ze swoich walorów i potrafi je prawidłowo wykorzystać. Nawet jeśli macie pewne zastrzeżenia do tego typu podejścia i sądzicie, że nie jest to muzyka dla was, to i tak powinniście dać szansę reprezentantowi wytwórni Warp w wersji live. Gaika to profesjonalista, który świetnie odnajduje się na scenie. Potrafi przykuć uwagę i stworzyć niepowtarzalną atmosferę. Sprawnie łączy różne wpływy pozostając przy tym niezwykle charyzmatycznym wokalistą, którego głos wprowadza słuchacza w trans. Doświadczenie jego koncertu na porządnym nagłośnieniu to coś, czego nie da się odtworzyć w warunkach domowych dlatego – just don’t miss it.

Karolina Kobielusz

Oramics showcase

Wśród wspaniałych artystów, których koncerty od dawna są na mojej top liście, zwiastunem świeżości na festiwalu Tauron Nowa Muzyka bez wątpienia jest polski kolektyw Oramics. To właśnie w Katowicach zadebiutują specjalnym showcasem na scenie Carbon – na zaproszenie kuratora Wojtka Kucharczyka pojawią się: dogheadsurigeri, Avtomat, Monster, ISNT i Mala Herba. To, co kolektyw zaprezentował na przestrzeni dwóch lat nieustannie procentuje i przybiera coraz odważniejsze formy. Poza dumnym wspieraniem niedoreprezentowanych, a także prowadzeniem warsztatów, członkowie, jako DJ-e i producenci, biorą na warsztat muzykę elektroniczną w niemalże każdym wydaniu, by prezentować nie tylko fenomenalne, nowatorskie mixy, ale i autorską twórczość docenianą na całym świecie. Podczas festiwalu zaprezentują nic innego, jak to, za co dotychczas zostali docenieni. Zabiorą w podróż po różnych odcieniach muzyki – nie zabraknie  techno, electro, ale i UK bassu czy egzotycznych rytmów rodem reggaetonu. 

Zeen Social Icons