Sztuka krok naprzód – Avant Art Festival

O istotę awangardy wciąż toczą się spory i dysputy. Czy to konkretny kierunek, ugrupowanie, idea, czy po prostu postawa? Ta ostatnia, to przede wszystkim wiele artystycznej odwagi. W podjęciu poszukiwań, które nie obiecują przecież godnych rezultatów. W obieraniu nowych ścieżek, które nie muszą prowadzić do trywialności takich jak sława. W przekroczeniu granic, które skutkować może niezrozumieniem przez publiczność  i jej odwróceniem się. W końcu w organizowaniu życia takiej właśnie, awangardowej kulturze – i tym właśnie zajmuje się Avant Art.

Festiwal przykuwa uwagę samym już faktem odbywania się w dwóch miastach: Wrocławiu i Warszawie. Tkanka miejska tych ośrodków jest dla organizatorów kolejnym wykonawcą. Jego występy w postaci nietuzinkowych przestrzeni, ciekawych miejsc, grają równie ważną rolę w kształtowaniu wizerunku wydarzeń Avant Artu. Oba miasta mogą poszczycić się takimi miejscami. W obu też wystąpi ten sam skład artystów reprezentujących wspomnianą we wstępie odwagę muzyczną.

Wśród nazw pojawiających się zarówno we wrocławskim jak i warszawskim line-upie uwagę zwracają zdecydowanie Amnesia Scanner. Dość powiedzieć, że ich zeszłoroczny album spotkał się z zasłużonym zachwytem krytyki. Finowie odważnie przesuwają granice muzyki elektronicznej wychodząc daleko poza tradycyjnie rozumianą klubowość, koncept ten przeinaczając i przeinterpretowując. W pewnym sensie odczłowieczając. Granice hip-hopu też zostały już przekroczone. I to nie wczoraj. Prym od lat wiedzie tu Dälek, który też korzysta z korzeni swojego gatunki. Oldschool w jego wydaniu wpada jednak w gęsta i mroczną sieć ciężkich i ciemnych brzmień, które nadają tej muzyce zupełnie wyjątkowy i odmienny charakter.

Ponadto, tylko w Warszawie  miejsce będzie miał wyjątkowy showcase dwóch kolektywów mających niezaprzeczalny wpływ na rozwój odważnej elektroniki w Polsce. Mowa oczywiście o Pointless Geometry i Oramics, którzy z nieoczywistych dźwięków wykonawców takich jak Muka, FOQL, Fisherle czy Olivia zbudują wieczór w Klubie 999. Występ na żywo i performatyka z tym związana to też ważny aspekt w twórczości mrocznego piewcy Boba Vylana, który już z fejsbukowego profilu krzyczy o tym, że internet umarł, a zatem zachęca do spotkania w ciele, na żywo.

A do tego, wyłącznie we Wrocławiu członkowie kultowego Sun O))) Stephen O’Malley i Attila Csihar w projekcie tworzonym z gitarzystą Orenem Ambarchim. Wynik tej współpracy to niemniej nietuzinkowa i ekscytująco mroczna muzyka, czyli Gravetemples. Idea współpracy przywołuje na myśl również duet Teoniki Rożynek i Qba Janicki. Oboje wykształceni akademicko – jako kompozytorka i perkusista, są dalecy od wyobrażenia klasyków sztywno trzymających się reguł. Zamiast tego wielka swoboda w elektronicznej ekspresji, która jest jednak pilnowana i przekuta w bardzo ciekawe poczynania w szerokim obrębie elektroniki.

Zachęcamy do zapoznania się z całością pierwszego line-upowego ogłoszenia, jak i odkrywania festiwalowej mapy wspomnianych miejsc. Kto wie, może jeszcze pomożemy i w tym drugim aspekcie. Na razie gorąco zapraszamy do Wrocławia od 23 do 29 września, a do Warszawy od 1 do 6 października.

Zeen Social Icons