Przegląd premier #3

Octavian – Endorphin

Po zeszłorocznym mixtapie oczekiwania względem Octaviana znacząco wzrosły. SPACEMAN było cudowną mieszanką drejkowej wrażliwości, płynących bitów i delikatnego brytyjskiego akcentu. Właściwie wystarczyłoby mi w zupełności by najnowszy mixtape był po prostu przedłużeniem tego konceptu, ale Octavian postanowił obrać tym razem nieco inny kierunek. Wprawdzie mamy szansę usłyszeć tu utwory, które wpisują się w stylistykę znaną z wcześniejszych projektów, ale oprócz tego dostajemy kilka wycieczek w rejony niezbyt wyszukanego popowego brzmienia. I oczywiście nie sugeruję bynajmniej, że pomysł ten sam w sobie jest zły. Uważam za to, że pozbawione charakteru i wygładzone podkłady kamuflują największe zalety Octaviana. Nie zmienia to faktu, że wybierający i wybierające się na OFF Festival nie powinni przegapić jego występu.

Blood Orange – Angel’s Pulse

Błyskawiczne impresje z pierwszych dwóch odsłuchów najnowszego mixtapu giganta R&B. Jest bardzo dobrze! Tym, co robi sporą różnicę względem poprzednich wydawnictw jest liczba gości. Zwiększa to różnorodność i sprawia, że niezwykle charakterystyczne podkłady nie nużą, a nawet zyskują przez zderzenie ich z szerszą paletą wokali. Mixtape ten wyróżnia się również dość mocno odczuwalnym hiphopowym vibem. Zadbał o to choćby BennY ReviaL swoją świetną zwrotką w Seven Hours Part 1 czy Project Pat z Gangsta Boo w mocno nawiązującym do dorobku Three 6 Mafii utworze Gold Teeth. Reasumując, Blood Orange nie powinien zawieść sympatyków swojego brzmienia, co więcej, zdaje się, że ma nawet szansę na poszerzenie grona odbiorców dzięki otwarciu się na nowe rozwiązania, które świetnie współgrają z wypracowaną już stylistyką.

DJ Python – Derretirse

DJ Python to producent łączący reggaetonowe perkusje z deephousowym, niskoschodzącym bassem i rozmarzonymi dźwiękami syntezatora. Najnowsze EP odznacza się mocno senną stylistyką. Powściągliwość daje się momentami we znaki, utwory miewają problemy związane z brakiem przyciągającej uwagi progresji. Z drugiej strony, materiał ten jest zbiorem bardzo spójnych kawałków, które udanie kreują konkretną atmosferę. Zdaje się, że to kolejny krok w rozwoju DJ’a Pythona, niepozbawiony wad, ale również dający nadzieję na przyszłość.

Shinichiro Yokota – I Know You Like It


Niezobowiązujący uplifting balearic beatowy house do sączenia radlerów i przerzucania bakłażana na grillu. Raczej nie zaskakujący niczym szczególnie odkrywczym, ale również nie robiący żadnej krzywdy. Wykorzystuje charakterystyczną dla tego gatunku paletę brzmień i rozwiązań sprawiając przy tym pozytywne wrażenie braku nadęcia. Niczym nieskrępowana muzyczka, która powstała by ktoś mógł gdzieś opisać ją używająć przymiotników-wytrychów typu: lush, summer czy cheerful.

Max Würden – Format

Bardzo ciekawy album z rejonu elektroakustycznego ambientu. Bogaty w różnorodne środki z dość wyraźnie uwypukloną dramaturgią i sprawnym sound designem. Jeden z tych materiałów, który wynagradza skupiony odsłuch na słuchawkach. Szczególnie imponującą cechą tego albumu jest rozpiętość generowanych wrażen: od oszczędnego Closeness, przez monumentalny Format, aż po łączący wiele różnych rozwiązań i chyba najbardziej imponujący Exothermic Reaction.

Ghostride The Drift – Ghostride The Drift

Ghostride The Drift to projekt łączący troje artystów: Huerco S., uon i Exael. Album jest efektem spotkań podczas, których wspomniana trójka rejestrowała wspólne improwizacje. Jest to zdecydowanie odczuwalne gdy zwrócimy uwagę na strukturę utworów. Skrupulatne i wykalkulowane budowanie momentum i dążenie do punktów kulminacyjnych ustępuje tu miejsca niekończącej się ewolucji brzmień i ekstensywnemu wykorzystaniu efektów. Wszystko to kręci się jednak wokół jednego, konkretnego pomysłu, co sprawia wrażenie wyeksploatowania go do granic możliwości bez popadania w przesadę. Jeśli chodzi o atmosferę mamy tu sporo dubowych akcentów i ciekawych manipulacji loopami perkusyjnymi, a wszystko to jest przyozdobione sporą ilością elektroakustycznych fajerwerków.

 

Zeen Social Icons