Odsłuch – DR D R A K K EN, jjjacob

W kolejnej odsłonie Odsłuchów pochylamy się nad twórczością zagranicznych artystów. Pierwszy raz na naszą skrzynkę e-mail zawitał gabber z Francji, a także elektronika z Kopenhagi, jakiej jeszcze nie słyszeliście. Dużo tu ciepła, kolorów, nastrojów. Zapraszamy do poznania naszych gości – DR. DRAKKEN i jjjacob!

D R  D R A K K E N

Pierwszy raz w Odsłuchu gościmy twórcę hardstyle’u. Moda na gabber cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, a nas to cieszy ogromnie, bo sami jesteśmy fanami szybkiej muzyki. DR DRAKKEN jest reprezentantem mocnej francuskiej sceny klubowej. Jego utwory znajdowały się np. w kompilacji Casual Gabberz czy Club Late Music. Taka użytkowa muzyka klubowa. Jawnie nastawiona na osiągnięcie konkretnego efektu. Dość proste rozwiązania kompozycyjne i sound designowe nie przeszkadzają, a nawet wydają się być optymalnym rozwiązaniem. Twórczość DR. DRAKKEN’a przepełniona jest lekko żartobliwą manierą, bo pomijając zawrotne tempo i wyrazistość jego produkcji, odnaleźć w niej dozę happy hardcore’owego humoru. Czuć w tym wszystkim nostalgię do rave’ów lat 90-tych i niedoścignione pragnienie euforycznych uniesień. Jest to zdecydowanie muzyka, która pełnię swoich możliwości może zaprezentować jedynie na klubowym nagłośnieniu.

soundcloud


jjjacob

Wow! Rustie żyje. Cudowne, słodkie bubblegum bassowe piosenki przyozdobione bardzo klarownymi dźwiękami syntezatorów. Szczególną uwagę zwraca oszczędność w zastosowaniu beatów. Dzięki temu album ten wyróżnia się dość ciekawą dramaturgią gdzie linearne budowanie napięcia miesza się z nieoczekiwanymi dropami. Imponujący jest sposób w jaki jjjacob balansuje gdzieś pomiędzy niekonwencjonalną muzyką klubową a elektronicznymi balladami przeznaczonymi raczej do intymnych odsłuchów. Bardzo cieszy fakt, że producenci potrafią wrócić do tego rodzaju brzmień i w ich ramach zaprezentować zupełnie świeżą, autorską wizję. Jjjacob to jeden z tych artystów nowej generacji, dla którego muzyka elektroniczna nie ma żadnych granic. Czerpie z futuryzmu, nie boi się zainspirować szanghajskim sznytem spod znaku SVBKVLT. I choć Kopenhaga głównie kojarzyła mi się z chłodem Posh Isolation i Janushoved, projekt jjjacoba wyraźnie nakreśla kolejną ścieżkę na duńskich artystów.

bandcamp

Zeen Social Icons