Odsłuch – G.S. Sultan, Dyktando, Oblinof

W dzisiejszej edycji cyklu Odsłuch zapraszamy Was w niemałą podróż. Punkty na trasie: Stany, Polska, Czechy, Internet. Piszemy o nowościach od pochodzącego z Los Angeles G.S. Sultana wydanych przez MondojDYKTANDO spod skrzydeł SYNTETYKA i OBLINOF, którego EPwydał założony w Pradze netlabel Unizone. Dzielimy się naszymi wrażeniami z tych arcyciekawie zdekonstruowanych i pogmatwanych propozycji. Sprawdźcie sami!


G.S. Sultan – Jeremy


Wielowarstwowe opowieści utkane z jedwabnych i delikatnych dźwięków. Mimo licznej liczby ścieżek zachowują one niebywałą spójność i harmonie. Album Jeremy to zbiór utworów pobudzających wyobraźnię i poruszających różne zmysły. Momentami dźwięki zdają się rysować przed oczami słuchacza różnego rodzaju szlaczki i figury geometryczne. Wibrują one w pamięci jeszcze długo pobrzękując. Dopracowanie ich walorów brzmieniowych bez wątpienia cieszy ucho. A raczej przepracowanie, bo jak sam autor przyznaje, muzyka ta zawiera popowe sample, a ,,What you hear is nowhere near what it used to be”. Metamorfoza udana!


PW / MK

bandcamp


DYKTANDO – A LINE DRAWN BY CHALK HYPNOSIS


Modularna muzyka taneczna wysokiej próby. Umiejętnie balansująca pomiędzy mocno charakterystycznym brzmieniem a rytmicznością. Z pożartego przez masy techno wyłania się Dyktando, który na polskiej scenie muzyki elektronicznej robi spore namieszanie. Dźwięki, będąc pod jego dowództwem, brną w chłód i tym chłodem bez wątpienia porażają. Szorstkie brzmienia zdają się być dodatkowo pod dyktaturą nerwowej ekspresji i narkotycznego pulsu. Dużo tu jazgotu i łoskotu. Kakofonia mnoży się podążając za rytmem niespokojnego oddechu. W dysharmonii kotłuje się przesterowany głos. Wiktor Milczarek śmiało dyktuje rodzimej niszy nowe rozwiązania, rodem z bałkańskiego industrial techno (którego reprezentantem może być chociażby fenomenalny DJ Loser). To twórczość, która rodzi w wyobraźni wiele możliwych interpretacji, zaś w odbiorze – prawdziwy zachwyt. Szczególną uwagę zwraca utwór FOGGG, gdzie kaskada dźwięków napędza do tańca nie tylko nogi, ale również głowę. Milczarek ma świetne ucho do manipulowania częstotliwościami i potrafi sprytnie doprawić swoje utwory zapadającymi w pamięć akcentami. Mam tu na myśli choćby metaliczne one shoty i loopy wokalne w FOGGG, czy syntezatorowe arpeggia skryte gdzieś w drugim planie Wolf.

KK / PW

bandcamp


OBLINOF – POSTINTERNET CLUB


Energetyczne szlagiery przeznaczone na klubowy peak time. Zdają test kreowania chęci do tańca, choć pozostawiają trochę do życzenia w kwestii wyszukanej jakości samego dźwięku. Niektóre utwory brzmią nieco chaotycznie i nieokiełznanie i, nawet jeśli w jakimś stopniu taki był zamysł autora, to jednak myślę, że można to było nieco bardziej dopracować. Z drugiej strony taki aspekt można zrzucić na karb estetyki postinternetowej, do której nawiązuje już sam tytuł. Wedle jej prawideł elementy internetowe przechodzą metamorfozę z medium w stylistykę, a podczas tej transformacji mogły się trochę pokiereszować. A tak serio, to glitche, czy też pewne lo-fi są tu mimo wszystko akceptowalne.

PW / MK

soundcloud

Zeen Social Icons