Portrety — Dis Fig

zdjęcie / photo: Vlatka Feugo

Felicia Chen ma wiele oblicz. Bez wątpienia wynika to z jej szerokiego wachlarza doświadczeń. Urodzona w New Jersey artystka odkrywała elektronikę w nowojorskich klubach. Pierwszą konfrontacją była muzyka ze sceny brytyjskiej: dubstep, grime, 2-step i uk garage, które mocno odcisnęły się w tożsamości Dis Fig. Słychać to nie tylko w jej DJ setach, lecz także w reworkach sprzed kilku lat. Połamane, basowe zlepki różnych utworów wpisały ją w nowy wymiar zdekonstruowanej, klubowej elektroniki. A na to składało się wiele elementów – w remixach możemy usłyszeć Emptyset, Danny’ego Browna, CYPHR, Ms Dynamite, Rabita, Kid Antoine’a, SHALT’a, czy Supremes. Przeprowadzka do Berlina również dała artystce możliwość eksporowania nowych sonicznych terytoriów. Audycja „Call Dibs”, którą tworzyła w nieistniejącym już Berlin Community Radio była kopalnią różnorakich nowatorskich brzmień i artystów, którzy redefiniują muzykę klubową.

W końcu przyszedł czas na debiutancki album. Tworzyła go kilka lat, poszukując perfekcyjnej formy. Pod skrzydłami nowojorskiej Purple Tape Pedigree marcu zeszłego roku pojawił się „PURGE” – wydawnictwo, które bezdyskusyjnie można nazwać wyjątkowym. Dis Fig zabiera słuchaczy w niezwykle emocjonalną podróż zanurzoną w postindustrialnych kompozycjach i noise’owo-ambientowych sekwencjach. To niezwykle mroczne i chłodne brzmienie nie jest w zupełności zdehumanizowane, gdyż artystka stawia swój wokal jako równoważny z resztą elementów. Sama raz przyznała w artykule dla VICE, że „postawienie ludzkiego głosu w towarzystwie z tymi abstrakcyjnymi emocjami daje możliwość identyfikacji słuchacza z muzyką”, a to zaprasza do współodczuwania. Co ciekawe, album nie przytłacza mocą dźwięku – wszystko ma swą harmonię. Delikatne soundscape’y, instrumenty dęte i efemeryczny wokal Felicii przełamują pochłaniający noise i bas. Ta tytułowa „czystka” jest zdefiniowana przez każdy moment na albumie – ekstremalny gniew, przerażenie i niemoc poprzez muzyczne uwolnienie tych skrajności daje uczucie komfortu i pełnego spokoju.

Może dla niektórych będzie to za dużo, jednak właśnie w taki sposób ma działać twórczość Dis Fig. Warto wybrać się w tę emocjonalną podróż, bo wrażenia są niezapomniane. Jako DJ-ka i producentka wpisuje się w grono artystów, którzy swą wielowymiarowością podbijają i wciąż będą podbijać muzyczne sceny całego świata, dlatego nie pozostaje nic więcej, jak tylko obserwować poczynania Dis Fig i wyczekiwać, gdy pojawi się twoim mieście.

Dis Fig wystąpi na tegorocznej edycji CTM Festival w Berlinie.


Felicia Chen has a lot of faces and it doubtlessly is because of her wide range of musical experience. The New Jersey-born artist had been discovering electronic music in the nightclubs of New York. Her first first confrontation came all the way from accross the pond : dubstep, grime, 2-step, uk garage are the sounds you can clearly see in the identity of Dis Fig. One can hear them not only in her DJ sets, but also in reworks made by her throughout the last years. The breakbeat, bassy combinations paved her path into the new, deconstructed club music. And this consisted of many elements – in her remixes there are parts of Emptyset, Danny Brown, CYPHR, Ms Dynamite, Rabit, Kid Antoine, SHALT and Supremes. Moving to Berlin also gave Chen the ability to explore the new sonic territories. Her radio show – called „Call Dibs” which she were hosting in the now non-existant Berlin Community Radio – was truly a place with the most unique sounds and artists that were redefining club music.

And finally there came time for the debut record. She had been preparing it for a couple of years, always looking for a perfect form. In March 2019, under the New York-based label Purple Tape Pedigree, she finally released „PURGE” – a piece which without any hesitation one can call unique. Dis Fig takes the listeners on a very emotional journey immersed in post-industrial compositions and sequences that are merging noise and ambient. But this dark and cold sound it not entirely dehumanized, because the artists sets her voice as equal to the other elements. She said in the article for VICE, that „putting a human face on all that abstract emotion will give the people something to identify with” – with that she invites the listeners to sympathise with her. What’s interesting is that the album is not daunting with the power of sound – everything is harmonized. The delicate soundscapes, the winds and ethereal voice of Felicia counterbalance the overwhelming noise and bass. The eponymous „purge” is defined by every moment of the album – the extreme anger, dismay and infirmity through the „musical deliverence” of these emotions gives a feeling of comfort and pure serenity.

Maybe for some it may be too much, but this is how Dis Fig’s work should be perceived. The journey is truly worth trying – it leaves an unrepeatable impression. As a DJ and producer, Felicia Chen fits in the group of artists that trough their multidimentionality are now and still will be conquering the musical scenes around the world. So you should look out for Dis Fig’s performance in the city near you.

Dis Fig will be performing at this years CTM Festival in Berlin.

Zeen Social Icons