Szum Międzymiastowy [cz.49]

Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!

Marta Weronika Orlikowska, Warszawa / Gdynia

Ciało wypełnia po brzegi słone morze. Za chwile może ucieknie stąd gdzieś, gdzie jest cieplej. Kończy filologię polską, poprawia cudze błędy w kilku wydawnictwach, łączy poezję z muzyką w Radio Kapitał, robi zdjęcia na własne potrzeby. Zazwyczaj jednak po prostu czuje, jest, uważnie obserwuje.

1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?

Szumem Bałtyku oczywiście!

2.Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną niespodzianką”?

Bhangra/Elektro Shaabi

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?

Ukochane chwile w moim życiu to te sensualne, płynne, nadzmysłowe. Jeśli wszystkie te chwile zlałyby się w jeden utwór, na pewno stworzyliby go Pablo’s Eye lub Laura Anderson.

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?

Ciepło, które wraz z nią rozlewa się po całym ciele. Słowa, które czasami brzmią wyraźniej niż poezja, tak pięknie zanurzone w dźwięku.

Yaxuriyamilex, Warszawa

1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałabyś siebie?

Strasznie lubię wszelkie dźwięki, które mi przypominają fale elektromagnetyczne, nie znam się na tym zupełnie ale w wielu pięknych momentach takie zgrzyty i glicze uformowały w mojej głowie nazwę “dźwięki czasu”, nie umiem się jednak zdefiniować.

2.Co było dla Ciebie ostatnio największą muzyczną niespodzianką?

Szczerze mówiąc trzonem mojej relacji z muzyka jest brak oczekiwań, dlatego trudno mi powiedzieć teraz o jednoznacznej niespodziance, może Morning Warehouse Party w STK47 podczas tegorocznego unsound, najlepsze nagłośnienie i mega lineup ze wszystkich stron świata.

3.Jaki soundtrack przypisałabyś do ulubionej chwili?

Kasete Grupo U.R.P.I

4. Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?

Żeby była szczera, to bardzo proste ale bardzo wielowymiarowe, bo szczerość jest chyba jedynym wspólnym nominałem muzyki której słucham i którą gram, a to mi daje do myślenia eee.

Kaja Domińska, Warszawa

Zawodowo komponuje personalizowanie perfumy w Mo61 Perfume Lab, jej praca koncentruje się wokół odpowiadania na potrzeby drugiego człowieka i wspierania go w odkrywaniu olfaktorycznych preferencji. Związana z Radiem Kapitał i kolektywem Synergia, w tandemie z Kasią Korytowską prowadzi zapachową audycję WĘSZ, a po zmroku, jako WET Djs, oddają się dźwiękom, wprowadzając na parkiety powiew tanecznej erotyki. Chcąc poszerzać świadomość zapachową na około siebie prowadzi warsztaty i wykłady olfaktoryczne, projektuje zapachy wydarzeń i instalacji, współorganizuje multisensoryczne imprezy.

1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałabyś siebie?

Westchnieniem.

2.Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?

Kiedy zaczęłyśmy z Kasią grać bardziej tanecznie i okazało się, że w naszej selekcji stylistycznie przeważa house.

3.Jaki soundtrack przypisałabyś do swojej ulubionej chwili?

To nie takie proste, ale z czubka głowy, w tym roku ‘I Need A Rythm’ 28th Street Crew.

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?

To, co sprawia, że nie mogę się nie ruszać.

Eryka Anioł, Warszawa/Aberdeen

Mam 20 lat, żyję w małym szkockim mieście nad morzem północnym, lubię psychogeografię i bieganie o trzeciej nad ranem.

1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałabyś siebie?

Jestem pogubiona dziewczyna, więc może krakanie gawronów zlewające się w jeden chaotyczny dźwięk.

2.Co było dla Ciebie ostatnio największą muzyczną niespodzianką?

Odkryciem było to, jak dużo przyjemności ze słuchania przywrócił mi powrót do mini odtwarzacza mp3. Podoba mi ten zapamiętany z podstawówki rytuał ściągania i wrzucania na niego nagrań, z których na każde trzeba poświęcić chwilkę czasu, patrzenia jak moja kolekcja się rozrasta. Jest coś dziwnie uroczystego w posiadaniu oddzielnego przedmiotu przeznaczonego wyłącznie do odtwarzania dźwięków i chowania go z powrotem gdy skończę.

3.Jaki soundtrack przypisałabyś do ulubionej chwili?

Ostatnio może soundtrack z „Łowcy androidów”, który załączam sobie podczas wieczornych powrotów rowerem do domu, kiedy śmigam w zawrotnym tempie przez puste parkingi i czuję się jakbym zgubiła po drodze ciało. No i polski power dance do gotowania.

4. Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?

Jej aleatoryczność i ta dziwna, ciężka do określenia pierwotna energia, którą można znaleźć we wszystkich rodzajach muzyki i która rozszerza źrenice.

Zeen Social Icons