Portrety – Low Jack

Na pewno zdarzyło Wam się tak, że odpaliliście mix jakiegoś artysty i wiedzieliście, że macie do czynienia z kimś wyjątkowym. Ja miałem tak właśnie z Low Jackiem – honduraskim producentem i DJ-em stacjonującym w Paryżu. Stało się to stosunkowo niedawno. Kiedyś Low Jack przemykał mi w soundcloudowych lajkach, ale tak naprawdę dłużej zatrzymałem się przy jego twórczości, gdy trafiłem na pewne nagranie audycji Rinse FM. Low Jack i założyciel wytwórni PAN Bill Kouligas (który był tu haczykiem, bo znajduje się na mej liście ulubionych DJ-ów) zagrali dwugodzinnego seta w formule b2b w ramach tejże audycji. Byłem pod ogromnym wrażeniem szerokiego wachlarza gatunkowego, który rozkładał się coraz bardziej z każdym przejściem. Perkusyjne wariacje, industrialne reggaetony, utwory inspirowane jungle’ami, wszelakie brzmienia leftfield techno, dancehall, dubbowe wstawki, a także wszystko z wora deconstructed clubu. Pomyślałem – „No dobra, ten Low Jack ma naprawdę super selekcję. Kim on właściwie jest?”.

Początki Low Jacka zanurzone są w ciężkiej i tajemniczej elektronice. Album „Sewing Machine” wydany na wytwórni In Paradisum to mroczny, taneczny industrial, w który wszyte są postpunkowe motywy. Byłem w lekkim szoku – nie spodziewałem się aż tak mocnego, analogowego brzmienia. Późniejszy album „Lighthouse Stories” był dużym odejściem od atmosfery „Sewing Machine” – w środku znaleźć można hipnotyzujące rytmy powolnego techno, błyszczące syntezatory, a także soniczne eksperymenty w stylu szanghajskiego producenta Gooooose – wciąż został jednak ten specyficzny, analogowy sznyt. Low Jack później zaczyna wydawać rzeczy na założonych przez siebie wytwórniach – o tym za sekundę.

Editions Gravats to label założony przez Jeana Carvala i Low Jacka. W zbiorach wytwórni można znaleźć publikacje artystów takich, jak Clara!, Maoupa Mazzochetti czy Black Zone Myth Chant. Oczywiście nie można nie wspomnieć o wspaniałej płycie „Les Riddims de Lieu-lit” na której Low Jack przemierza dancehallowe horyzonty, które okraszone są chłodem analogowych sekwenserów i syntezatorów. I właśnie tutaj pojawia się chyba to połączenie między jego produkcją, a DJ-ingiem.

Najlepszym przykładem jest guest mix Low Jacka w audycji grupy Equiknoxx na NTS Radio. Ile tam tanecznych riddimów, ile wspaniałych melodii! W selekcie m.in. DJ Nervoso, Dinamarca, STILL, czy legenda dancehallu – Popcaan. Ale tak jak wcześniej wspomniałem, Low Jack nie zważa na jakiekolwiek ramy i granice gatunkowe. Jego mix dla Dekmantela to bezdyskusyjnie taneczna wycieczka pełna euforycznych momentów. No i „Chambea” Bad Bunny’ego – zdecydowany highlight.

Z całego serca polecam śledzić Low Jacka i jego muzyczne poczynania, bo nie wiadomo czym może zaskoczyć.

Zeen Social Icons