6 najmocniejszych koncertów TNM’2018

Wydarzenia
Tydzień - właśnie tyle zostało do inauguracji Tauron Nowa Muzyka, a my pochylamy się nad line-upem i wybieramy dla Was sześć koncertów, których według nas nie powinniście ominąć: od skandynawskiego chłodu, przez egzotyczne temperamenty, do emocjonalnej burzy. Do zobaczenia w katowickiej Strefie Kultury!

 

 

Varg – Przesączone skandynawskim chłodem dźwięki wydobywające się spod ręki Jonasa Ronnberga działają jak magnes – nie sposób się od nich oderwać. Dlatego obecność na dwugodzinnym secie Varga jest naszym obowiązkiem! Ta specyficzna aura będzie elementem, który każdy obecny będzie chłonąć każdą częścią swego ciała. 

 

Sote – Kochamy, gdy artyści odwołują się do swej rodzimej muzyki i na jej bazie tworzą coś zupełnie wyjątkowego. Tak jest właśnie z Sote – producentem pochodzącym z Iranu. Ta mieszanka elektroakustyki i natywnych dźwięków Iranu jest przepisem na niezapomniany występ. Dlatego jeżeli chcecie przeżyć coś niespotykanego, udajcie się w sobotę na scenę Carbon – Dance/Friends! w samą północ.

 

Essaie Pas – Energiczne melodie duetu Essaie Pas są odzwierciedleniem tego, co najlepsze w gatunku minimal synth. Można rzec, że ich muzyka łączy w sobie blask i cień, mrok i światło. Tego połączenia właśnie spodziewamy się podczas ich występu na Tauronie – wciąż jednak to dla nas w jakimś stopniu zagadka, dlatego nie możemy się doczekać, aż sama się przed nami rozwiąże! A nastąpi to w sobotę, o 22 na scenie Red Bull Music. 

 

Gas - Krążek „Narkopop” pochłonił naszą uwagę do granic możliwości. Tak samo stało się zresztą w przypadku najnowszego „Rausch” i starego „Pop”. Komunikuje się z publicznością poprzez liryczne wariacje, rozpętując przy tym emocjonalną burzę, nawet w najmniejszych molekułach ludzkiego organizmu, co udowodni Wam w sobotę w MCK. 

 

Arca - Malowany ptak pełen muzycznej i wizualnej fantazji. To najbardziej nieprzewidywalny i nieokiełznany punkt programu Taurona. Nie sposób przejść obojętnie obok tego przykładu wenezuelskiego temperamentu, którego ewidentnie intryguje dekonstrukcja, manipulacja dźwiękowa i lśnienie na scenie.

 

Ben Frost - Wzbudza prawdziwy podziw u słuchacza dzięki adekwatności użytych środków względem inspiracji. Tworzy prawdziwe "ilustracje muzyczne" pod poruszane zagadnienia, co klasuje go wśród artystów wielowymiarowych. Australijczyk tworząc muzykę rozwija jednocześnie naprawdę rzadką i cenną umiejętność - nadaje jej kontekstu i stale nasyca ją znaczeniem. Podczas TNM wystąpi w towarzystwie artysty wizualnego MFO.
Autor:

Karolina Kobielusz & Filip Preis