Interpretacje — GEOMETRIA

Interpetacje
Podobno muzyka zaczyna się tam, gdzie brak już słów na wyrażenie czegoś. Wychodzi więc na to, że muzyka jest słowom nadrzędna, a co gdyby tę sytuację odwrócić? W naszym cyklu INTERPRETACJE wrzucać będziemy wybrane przez siebie albumy na orbity mknące dookoła jednego, wybranego na dany tydzień hasła. Kierować będziemy się odczuciami, skojarzeniami, sami jeszcze zobaczymy czym. Cykl kontynuuje słowo-klucz GEOMETRIA. Zapraszamy do lektury!

 

 

 

▫Filip Skirtun

 

 

Evan Parker – „Conic Sections (for Kunio Nakamura”)

 

Być może dzisiaj będą jedynie dwa związki z geometrią: moja koślawa interpretacja i te tytularne krzywe stożkowe. Pokrótce sprawdziwszy – dedykacja jest dla producenta (przynajmniej) trzech płyt Parkera. Wszystkie z nich wyszły na japońskim labelu Jazz & Now… i to tyle udało mi się znaleźć.

 

A samo „Conic Sections” mogłoby się w zasadzie nazywać „Interstellar Overdrive” i w zasadzie duch byłby zachowany – kompletnie kosmiczny materiał, taka płyta do gubienia się w przestrzeni. Na momenty, w których przypadkiem, wypadłszy ze statku kosmicznego, znajdujecie się na eliptycznej orbicie jakiejś planety i fruwacie, po prostu fruwacie, tak długo, aż skończy wam się tlen. Właśnie: kwestie tlenu… Jak to już któryś raz z rzędu, płyta jest świetnym dowodem na to, że sopranowy saksofon to kawał szorstkiego dęciaka. Ken Vandermark powiedział mi, że gra na sopranie jest cholernie wymagająca technicznie – dowiedziawszy się tego, jeszcze bardziej podziwiam Parkera. Strumienie dźwięku, mające od blisko ośmiu, do aż 25(!), minut muszą wymagać perfekcyjnie opanowanej techniki i płuc rozmiaru niemałego kompresora do opon. Pomijając jednak nawet kwestie techniczne: jest to kawał świetnej płyty, badającej tak naprawdę (pomijając poprzednie dzieła Parkera i kilka innych pozycji) zupełnie inne obszary i możliwości dęciaków. Słuchać, słuchać i słuchać.

 

 

  • ▫Marta Konieczna

 

Brian Eno - Ambient 1 : Music for Airports

 

 

Muzyka nie tworzy trzech wymiarów, ona jest jednym tylko z nich - czwartym. Czyli czasem. Geometria operuje z kolei przede wszystkim właśnie tą trójcą: wysokości, szerokości i długości. Wydaje się więc, że pomiędzy muzyką a geometrią punktów wspólnych nie ma. Jednak ta pierwsza, audialna, jest odzwierciedlana od wieków poprzez wizualny zapis. Neumy, nuty, aż w połowie XX wieku, partytura graficzna. Za pierwszy taki twór uznaje się ,,Studie II'' Karlheinza Stockhausena. Zbiór nakładających się na siebie prostopadłościanów, trapezów i trójkątów ułożony jest w dwóch, odpowiadających sobie wykresach. W górnym, oś Y to wysokość dźwięku, w dolnym jego głośność. W obydwóch osią X jest czas.

 

Koncept geometrycznego zapisu na partyturze rozwijał się i stanowi rzecz jasna osobny, obszerny temat. Szukając w nim jednego dzieła, albumu, który utożsamiam z dzisiejszymi Interpretacjami, wybór pada oczywiście na pierwszy ,,Ambient'' Briana Eno. Każda z czterech części jest opisana graficznie w książeczce dołączonej do płyty. 1/1 to szlaczek przypominający twórczość malarską Joana Miró. Układy kół lub krzywych schodzące ukośnie w dół rzeczywiście mogą kojarzyć nam się z przebiegiem melodii w tym utworze. Przynajmniej mi się tak kojarzą. Pozostałe są jeszcze bardziej zagadkowe. 2/1 jest pasmem zacieniowań. Wyodrębnić można 8 ścieżek, ale nie jest podane czy któraś odpowiada jakiemuś instrumentowi lub konkretnemu dźwiękowi. 1/2 na pierwszy rzut oka przypomina wzór utworu otwierającego album, jest jednak znacznie bardziej przejrzysty. Wyróżnić możemy poszczególne grupy symboli, które powtarzają się, każda jednak w innej częstotliwości, przez co czasem rozłączają, a czasem nakładają się na siebie. Zupełnie jak motywy muzyczne w utworze. Ostatni 2/2 to gęsty wzór przypominający język jakiejś straconej przed wiekami, zaawansowanej cywilizacji. Po przyjrzeniu oraz wsłuchaniu się, rzeczywiście odnajdujemy powtarzające się sekwencje.

 

 

  • ▫Filip Preis

 

Visible Cloaks – Ressemblage

 

 

Zbiór utworów na „Ressemblage” emanuje swoistą „syntetycznością” dźwięków – jednak mnogość chłodnych syntezatorów i różnych, abstrakcyjnych sekwencji dźwiękowych buduje dziwny, wyobcowany obraz wirtualnej rzeczywistości, w której soniczność staje się namacalna, rozpikselowana i zgeometryzowana. To daleko sięgająca, futurystyczna wizja muzyki elektronicznej, która w pewnym sensie zawiera w sobie specyficzne uczucie nostalgii. Całokształt tego muzycznego kolażu wykreowanego przez Visible Cloaks tworzy układankę, która mimo swej wciąż zmieniającej się formy zdaje się tworzyć perfekcyjną całość. W wyobraźni tworzą się różne kształty, linie prostopadłe i równoległe, sekwencje zmieniających się figur. Z jednej strony matematyczna precyzja i dopracowanie, a z drugiej strony kompletna muzyczna abstrakcja – jednak to symultaniczne zjawisko nadaje temu albumowi status niezwykle interesującego.
  • ▫Patryk Wojciechowski

 

Mark Fell & Gabor Lazar - The Neurobiology of Moral Decision Making 

 

 

Wybór wydaje się aż zbyt oczywisty, ale idąc za głosem serca nie mogłem postąpić inaczej. Dwóch wielkich artystów i konstruktorów niepowtarzalnych dźwięków połączyło siły i stworzyło wielkie dzieło. Odsłuch tej płyty funduje nam niemal pokaz slajdów z różnymi figurami geometrycnymi, które zostają nakreślone za pomocą muzyki. Miałem okazję usłyszeć Gabora na żywo w ubiegłym roku w Sopocie i było to dla mnie niepowtarzalne doznanie. Rzadko kiedy miewam już koncerty na których dźwięki robią ze mną coś czego dotychczas nie doświadczałem. Precyzja, finezja, nieprzewidywalnośc, a zarazem zabawa repetytywnością. Czy to w ogóle jest możliwe? Oprócz tego maestria sound designu i rozkładanie na czynniki pierwsze różnych gatunków muzycznych. Mark Fell w jednym z wywiadów upierał się, że zupełnie nie oczekuje by ludzie tańczyli do jego muzyki, a ja nie wiem jak można pozostać w bezruchu będąc pod jej wpływem. Polecam wrzucić na słuchawki i mocno się skupić, szereg różnych doznań gwarantowany. 
 
Grafika:

SANDRA SYGUR