Kierunek Podlasie – Up to Date Festival

ArtykułyWydarzenia
Jesteśmy już po fantastycznym wydarzeniu łączącym festiwale Unsound oraz Up To Date na Jasnej. W poniedziałek zaś dotarła do nas informacja o podwójnej nominacji dla Białostockiego wydarzenia od Klubu Twórców Reklamy KTR. 28 maja trzymamy więc kciuki za całą ekipę, a teraz przyjrzyjmy się kilku tegorocznym wykonawcom ujawnionym w dwóch rzutach ogłoszeń. To nie jest festiwal do podobania się. To festiwal do pokochania.
 
Synów nikomu już zorientowanemu przedstawiać nie trzeba. Hip hop szczery do bólu, ale w zupełnie innym niż zwykle, najszczerszym chyba właśnie, pojęciu tego słowa. Piernikowski i 1988 nie patyczkują się z odbiorcami, robią swoje, po prostu, po swojemu. To wszystko w tak specyficznym i autorskim charakterze, że wielu obawiało się tegorocznej premiery drugiego krążka pt. „Sen”. Bo przecież jak pozostać w tym swoim stylu unikając jednocześnie wtórności? Oczywiście chłopakom się to udało i następnik „Orientu” skradł już serca wszystkich białasów. A Up To Date duet uwiecznił przecież w jednym ze swoich utworów, występował też w tamtym roku z solowymi materiałami.


Cio d'Or to przeplatanie znanego i nieznanego, zapomnianego i przełomowego. W facebookowym bio Niemki czytamy o niej: Soundarchitect – Musiccreateur - Composer - DJ. Na każdą z tych postaci Cio d'Or składa się wielka dźwiękowa świadomość, również świadomość samej siebie jako artystki. Elektronicznym brzmieniom wtórują „żywe” instrumenty tworząc organiczny wydźwięk. Każda z jej kompozycji zawiera pierwiastek oniryczny, duchowy, również filmowy. Seans może odbywać się jednak z zamkniętymi oczami. Audiowizualność jej twórczości przejawia się też we współpracy z filmowcami oraz teatrem muzycznym.


Na stronie UTD zobaczyliśmy niedawno zdjęcie tatuażu, jaki wykonano na wieść o występie Goldiego. I nie dziwi nas taki entuzjazm, twórca ten to żywa legenda. Uznany w wielu dziedzinach przez wiele osobistości. Jako graficiarz, jako aktor, jako współtwórca brytyjskiej kultury (otrzymał order MBE z rąk królowej Elżbiety, no błagam!). Jego współpraca z postaciami takimi jak David Bowie, Noel Gallagher czy KRS-One ubogacały niezwykle obie strony projektu. Goldie to jednak przede wszystkim prominentny twórca muzyki jungle. Nie tylko w niezwykle wpływowy sposób współtworzył scenę, ale również redefiniował ją i przesuwał jej granice.
 
Dla fanów techno zapowiedź live'a Rrose to nie lada gratka. Organizatorzy festiwalu opisując tę twórczość zwrócili uwagę na „taktylne właściwości dźwięku” . Wiadomo więc już, że nie będzie występ, podczas którego muzyka po prostu sobie leci, a my tylko do niej potańczymy. To gwarancja całej palety przeżyć przesuwających słuchaczy w stronę synestezji i refleksji nad istotą dźwięków. A o tego typu muzykę nie tak przecież łatwo. W dodatku to awangardowe techno tworzy osoba, która swój pseudonim sceniczny zaczerpnęła od Marcela Duchampa. Rrose był jego żeńskim alter ego.
 
Muzyka elektroniczna to fundament Up To Date. Co edycję reprezentują ją najlepsi i najciekawsi jej twórcy. W tym roku zobaczymy m.in Electric Indigo - niezwykle inspirującą i ważną postać w świecie uduchowionego, uświadomionego techno i nie tylko. Będzie też Pris, do muzyki którego można równie ekscytująco tańczyć jak i niepokoić się. Nie brak też ogłoszeń dopiskiem live. Wystąpi na przykład działający rave'owo już od lat 80-tych bvdub. Później zmieniał miejsce zamieszkania, od Chin po Warszawę oraz styl na niesamowicie wciągający uczuciowo ambient. Lanark Artefax - Szkot tworzący elektronikę, która świetnie operuje napięciem. Nigdy nie wiadomo kiedy eksploduje. E.R.P. aka Convextion to tajemniczy twórca, podobno przerzucił muzyczny pomost od Detroit do Berlina. Jest jeszcze Wata Igarashi z zawodu realizator dźwięku, z pochodzenia Japończyk. W techno doszukuje się najgłębszych przeżyć i emocji, wykraczając poza jawę.
 
To wszystko naprawdę tylko niewielki wycinek zapowiedzianych przez organizatorów dźwiękowych przeżyć. Śledźcie uważnie, co jeszcze będzie się działo i nie przegapcie oczywiście samego festiwalu.
 
AUTOR:

Marta Konieczna