Kolaż doskonałości – Unsound Festival

Artykuły
Unsound Festival w końcu rozłożył wszystkie swoje karty – i nie możemy być bardziej zadowoleni! Drugie ogłoszenia artystów przysporzyło nam wiele radości i zaskoczeń, dlatego jeszcze bardziej wyczekujemy październikowego, muzycznego święta muzyki poszukującej, niekonwencjonalnej, nietuzinkowej. Z tak wielkiej ilości wspaniałych artystów trudno będzie wybierać – jeżeli oczywiście do takich wyborów zostaniemy zmuszeni – jednak kilka zapowiedzi najbardziej przykuły moją uwagę i tym właśnie chcę się podzielić.
Największym zaskoczeniem był bez wątpienia Huerco S. ze swym projektem Pendant. Ostatni raz ten artysta pojawił się w Krakowie dwa lata temu - podczas otwarcia kultowego klubu 89 pod hotelem Forum prezentując dj set oscylujący wokół house’u i techno. Teraz przedstawi swe inne oblicze, kryjące się pod aliasem Pendant. Tegoroczny album „Make Me Know You Sweet” jest jedną z najdoskonalszych ambientowych pozycji tego roku, a fakt występowania po raz pierwszy z tym projektem czyni jego występ jeszcze bardziej wyjątkowym. Nie można również zapomnieć o projekcie, który sam w sobie jest niepowtarzalny, ale również niesie za sobą ogromną historię i tragedię. Podczas Unsoundu zostanie złożony hołd Jóhannowi Jóhannssonowi – kompozytorowi i współdziałającym z krakowskim festiwalem na przestrzeni wielu lat. Do tego występu przyczynią się  Hildur Guðnadóttir, Robert Aiki Aubrey Lowe, Erik K. Skodvin, Sam Slater oraz Sinfonietta Cracovia.

 

W tym roku pojawi się też wiele znajomych twarzy. Na Unsound powraca Gaika – brytyjski raper, którego mieliśmy okazję widzieć w 2016 roku. Jego poprzednie albumy „Spaghetto” i „Security” miały w sobie jakąś niespotykaną aurę, która była wręcz przyciągająca. Na zbliżającym się zaś „Basic Volume” Brytyjczyk poszerza swe horyzonty, zawierając w swej muzyce o wiele więcej niż dotychczas – z pewnością publiczność Unsoundu przyjmie go z wielką radością. Tę radość przynoszą także debiuty, na które przez tak długi czas czekaliśmy. Mowa tutaj oczywiście o dwóch osobach, które rewolucjonizują eksperymentalną muzykę klubową – są nimi Lotic i SOPHIE. Ci pierwsi zaledwie dwa tygodnie temu przedstawili swą muzyczną opowieść o tożsamości, a pomnikiem tej historii jest właśnie album „Power”, który samym tytułem jeszcze lepiej definiuje treści na nim zawarte. Natomiast SOPHIE miesiąc temu obdarzyła nas „Oil Of Every Pearl’s Un-Insides”, który w swej mieszance cukierkowego popu i elektroniki popychającej granice gatunkowe jest pozycją, która już teraz jest na mojej liście najlepszych albumów tego roku. A to jeszcze nie koniec, gdyż SOPHIE zapowiedziała nowy materiał, który ma się pojawić w przeciągu kilku miesięcy – mam nadzieję, że na Unsoundzie uchyli rąbka tajemnicy.

 

Jak wiadomo, krakowski Unsound prezentuje całkowite spektrum muzyki klubowej, najnowszych brzmień i ciekawych połączeń. I tak również będzie w tym roku! Klasykę reprezentować będą dwa duety, które budują we mnie ogromną ekscytację – są to Olivia i Elena Colombi oraz Objekt i Lena Willikens. Dwie pierwsze artystki poszukują w bardzo różnych miejscach, jednak w tym duecie czuć jakąś muzyczną synergię. Natomiast drugi duet to dla mnie duża zagadka i ciekawostka, dlatego na ten występ również czekam z niecierpliwością. To bardziej eksperymentalne oblicze reprezentować będzie kilku artystów, których brzmienia nadają barwności i różnorodności. Pierwszym z nich jest członek portugalskiej wytwórni Principe – DJ Lilocox. Jego energiczne kuduro wywodzi się z angolańskiej tradycji, a przetworzone na klubowy wariant nadaje mu wyrazistości i łączy się z afrykańską kulturą. W podobnym klimacie obraza cię Kelman Duran – jednak jego głównym elementem eksplorowania jest reggaeton, który przybiera różne formy – bawi się prędkością, rytmiką. Duetem, który również ekscytuje są Sinjin Hawke i Zora Jones. Znani z mieszania footworku, grime’u, ballroomu i innych gatunków, są założycielami projektu Fractal Fantasy, w ramach którego zrzeszają różnych artystów eksplorujących wcześniej wspomniane gatunki i tworzą niezwykle wyjątkową, futurystyczną muzykę w towarzystwie różnych form wizualnych. Na Unsoundzie prezentować będą swoje specjalne, audiowizualne show. Tego nie można ominąć!

 

Październikowy tydzień pod szyldem Unsounda zapowiada się naprawdę cudownie. Ta mieszanka wrażeń jak co roku pozostawia we mnie ogromne oczekiwania – wiem jednak, że i tak te oczekiwania zostaną przewyższone. Dlatego nie pozostało nic więcej, jak odliczać dni!

 

Unsound Festival – 7-14 października 2018, Kraków – musicie tam być!
Autor:

Filip Preis