Szum Międzymiastowy [cz. 21]

Szum Międzymiastowy
Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!

Marika Lis, Łódź
Urodziłam się 20 marca, więc jestem ostatnim dniem zimy. 
Ig: @moskiewka


 
1. Jakim dźwiękiem zdefiniowałabyś siebie? 
Dźwięki mojej duszy są zaklęte w odwiecznym (nigdy niespełnionym) marzeniu - harfie.
Można by mnie jeszcze znaleźć w klawiszach czelesty, lub najprostszych dzwoneczkach chromatycznych dla dzieci.
 
2. Co było dla Ciebie ostatnią "muzyczną" niespodzianką? 
Tak naprawdę każdy utwór, który znam i słucham na przestrzeni lat, jest dla mnie niespodzianką - z każdym odsłuchaniem niesie ze sobą coś nowego, czasami okazuje się, że w danym momencie jest o czymś zupełnie innym, niż był dla mnie chwilę temu, innym razem z kolei odnajduję ukryty dźwięk gitary, który przez rok słuchania cały czas mi gdzieś umykał.
 
3. Jaki soundtrack przypisałabyś swojej ulubionej chwili? 
Często przed lustrem na przemian słucham dwóch soundtracków, udając przy tym, że jestem w filmie.
Są to:
Air - The Virgin suicides
oraz
Chantal Goya - Masculin Féminin
 
4. Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze? 
Jej nienamacalność. 
 



Klaudia Lamch, Katowice
@lamciacloud
Mam 20 lat, studiuję medycynę, jestem typową blondynką i cały czas próbuję oswoić się z rzeczywistością.


 
1. Jakim dźwiękiem zdefiniowałabyś siebie?
Dźwięk mojego śmiechu, który jest jak wuwuzela.
 
2. Co było dla Ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką? 
Dj Semprey. Świetnie bawiłam się na jego secie podczas imprezy Progrefonik x Brutaż. Poza tym ostatnio rozpływam się nad nową płytą (Addendum) Johna Mausa.
 
3. Jaki soundtrack przypisałabyś swojej ulubionej chwili? 
Właściwie mam całkiem sporo ulubionych chwil. TR/ST „F.T.F.” Smerz „Because” Boy Harsher „Motion” Kelly Lee Owens „Bird” Shinichi Atobe „Regret” EMMANUELLE „Italove” Arcade Fire „The Suburbs” Metronomy „On Dancefloors” Las Bistecs „HDA (Historia del Arte)” Venice Calypso „Axis - HOUZ’MON Remix” Ross from Friends „Talk to Me You’ll Understand” HNNY „Most Really Pretty Girls Have Pretty Ugly Feet”
 
 

4Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze? 

Najważniejsze w muzyce są dla mnie emocje - te, które we mnie generuje i te moje, z którymi potrafi pięknie się zsynchronizować. Kocham, gdy muzyka pozwala na zatracenie się, przeniesienie do zupełnie innej czasoprzestrzeni i to, że umożliwia obcowanie z ludźmi, którzy w podobny sposób ją odczuwają.


Judyta Szynkarczyn, Trójmiasto:


1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałabyś siebie?
Jakimś trójdźwiękiem molowym. W sumie obojętnie którym.
 
2. Co było dla Ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką? 
Post-hardcore. Zdziwiło mnie istnienie takiego gatunku (choć może jakikolwiek „post” nie powinien dziwić) i że trudno wyodrębnić jakieś jego konkretne cechy. Kiedy kończy się post-hardcore, a zaczyna noise rock? [Pytanie do publiczności]
 
3. Jaki soundtrack przypisałabyś swojej ulubionej chwili? 
Homorrhoy Rogers – „I am retarded”. Zawsze
 
4. Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze? 
Żeby mi się podobało. Tylko i aż to.


Karolina Sibiga, Tychy:


1. Jakim dźwiękiem zdefiniowałabyś siebie?
Na granicy słyszalności.
 
2. Co było dla Ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką? 
Dźwięk ostatnich kropli deszczu.
 
3. Jaki soundtrack przypisałabyś swojej ulubionej chwili? 
Kwaśny i drapiący.
 
4. Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze? 
Aby dźwięk powodował chwilowe wstrzymanie oddechu.