бабилон фиш – ајс дог

Artykuły
Brutaż mknie jak szalony – nie tylko pod względem organizacji imprez, ale także i w sferze wydawniczej. Po ostatnim krążku „Kenk!” Carlo Maria Brutaż pozostawił w nas pragnienie o jeszcze więcej dobroci. Rok 2018 rozpoczyna się nową pozycją brutażowych wydawnictw – jest nim album „Бабилон фиш” autorstwa serbskiego producenta o pseudonimie Ајс Дог. Te pięć utworów to zbiór enigmatycznych, tajemniczych kompozycji muzycznych eksplorujących szeroko pojętą muzykę elektroniczną, które są metaforą najciemniejszych zakamarków mrocznych, klubowych przestrzeni.

 

Otwierająca album kompozycja „2vs” świetnie buduje nastrój całego albumu – brzęczący i energiczny bas nadają tempo, który co jakiś czas się zagęszcza. Dodatkowe sample dźwiękowe świetnie nastrajają – dodają do atmosfery specyficznej nieoczywistości. Wszystko na tym utworze wibruje, wprowadzając przez to element nie do końca wytłumaczalnego niepokoju, ale i jednocześnie hipnotyzuje słuchacza swoimi jednostajnościami. „Biti ovde” trochę spowalnia rytm, jednak nie gubi swej zadziorności i tego specyficznego elementu transu. Ciekawym dodatkiem są syntezatory, które jeszcze bardziej urozmaicają całą muzyczną aranżację.
 
Następujący później „Kulotovi” wita nas bardzo głębokim, przeciągającym się basem i zdeformowanymi partiami wokalnymi, nabierając później bardziej rytmicznego charakteru. Przez cały czas jednak jesteśmy stawiani przed licznymi zgrzytami i zniekształceniami dźwiękowymi, które zawierają w sobie dziwny, metaliczny chłód – to także element aury kreowanej na „Бабилон фиш”. Niepokój również nie ustępuje, ciągle utrzymywany jest suspens. Przełamuje się on na „U glavi leti ptica belim repom meduze”, gdzie zostajemy skonfrontowani z niezwykle doskonałym utworem. Tutaj wszystko działa – ciężki bit, liczne, wręcz industrialne elementy dźwiękowe, brzęki i zgrzyty, syntezatory oraz ta enigmatyczna, zniekształcona partia wokalna, którą Ајс Дог sprytnie manipuluje. Na zamykającej album kompozycji „29gt” pojawia się już to, co zdążyliśmy spotkać na wcześniejszych utworach, jednak jej z czasem rozbudowująca się struktura muzyczna, coraz to bardziej zagęszczająca się, ciągle i ciągle utrzymuje słuchacza w tej specyficznej hipnozie.
 
Piąte wydawnictwo Brutażu to nie lada okazja do kontaktu z naprawdę świetnymi, elektronicznymi utworami. Bezwzględnie utwierdzają w przekonaniu, że wszystko wychodzące spod brutażowych skrzydeł jest niezwykle interesujące i godne uwagi – dlatego z niecierpliwością czekamy na kolejne nowości, a tymczasem będziemy chłonąć dźwięki zawarte na „Бабилон фиш”.

 


Autor:

Filip Preis