Futurystyczne zaklęcia i czary – Unsound Festival

Wydarzenia
Z jednej strony cybernetyka, sztuczna inteligencja, wirtualne istoty i futuryzm / z drugiej duchowość, sfera sacrum, oniryzm, ludzka wrażliwość, wielowarstwowość i cielesność. Pierwsze ogłoszenia Unsoundu po raz kolejny naznaczone są tajemnicą, a jednocześnie po części odkrywają sens tegorocznego motywu PRESENCE. Na wzajemne przenikanie się dwóch tak różnych natur: człowieczeństwa i technologii, patrzeć będziemy przez pryzmat dźwięków i sztuk wizualnych. Formuła tego typu interpretacji motywów na dobre wpisała się w koncept Unsoundu. W zeszłym roku Flower Power, wcześniej Dislocation, Surprise, The Dream czy Interference eksplorowane były ponad wszelkie granice. Znaczenia słów zyskały nowy wymiar i co więcej - na wszystkich szerokościach geograficznych zaczęto mówić o poczynaniach krakowskiego festiwalu. 

 

W październiku chętnie wraca się do tych samego miejsca, czego dowodem jest nie tylko stała publiczność Unsoundu, a przede wszystkim artyści, którzy ponownie decydują się zagrać w Krakowie. M.in. po live w Rynku Głównym oraz ostatnim wyjątkowym koncercie w Warszawie odbywającym się w ramach kwietniowej kolaboracji Unsoundu i Up to Date’a, do Polski wróci geniusz Tim Hecker przesiąknięty nowymi, dalekowschodnimi inspiracjami, gdzie jego noise’owe umiejętności melanżowane będą z żywym instrumentarium, za które odpowiadać będzie japoński zespół grający tradycyjną muzykę dworską gagaku. Nie zabraknie też Jlin, która w tym przypadku przygotuje perkusyjny akompaniament do spektaklu tanecznego prezentującego materiał genetyczny samego autora - Company’ego Wayne’a McGregora. 

 

Zagrają również Amnesia Scanner - po kilku wizytach w Polsce, tym razem zadebiutują w zaprezentowaniu widowiska, do którego dołączą zaprogramowane przez nich Artificial Intelligence. Mogłoby się wydawać, że sztuczna inteligencja będzie integralną częścią tegorocznej edycji Unsoundu, co dodatkowo potwierdza fakt zaproszenia Larsa Holdhusa  w ramach 10-lecia zaprzyjaźnionej z Unsoundem wytwórni PAN wydającej m.in. Yves’a Tumora, Pan Daijing, M.E.S.H.a  czy errorsmitha, których zresztą mieliśmy okazję usłyszeć na poprzednich edycjach festiwalu. 

 

Powód do świętowania mają również fani Terry’ego Rileya, którego muzyka w październiku rozbrzmi w podziemiach Kopalni Soli w Wieliczce.  Ta jakże uduchowiona postać, której wrażliwość wzrusza i porusza nieprzerwanie od 2. połowy XX wieku wystąpi w towarzystwie swojego syna Gyana, toteż niepodważalnie będzie to jeden z najjaśniejszych punktów programu Unsoundu. Balansowanie między sferą sacrum a profanum już teraz pobudza zmysły i czuję, że będą to same zaklęcia i czary. 

 

Mile zaskoczona jestem pojawieniem się w line upie live’a Hiszpanki JASSS, która zagra w Krakowie po ostatnim mocnym DJ-secie w jednym z warszawskich klubów na zaproszenie Radaru i zeszłorocznej premierze fenomenalnego, industrialnego wydawnictwa „Weightless”. Nowością w dyskografii może pochwalić się też alva noto, który to po kilku koncertach z Ryuichi Sakamoto zawita solo do Polski, by pochwalić się szerokim wachlarzem niezwykle precyzyjnych, elektronicznych brzmień  z „Unieqav”  w towarzystwie multimedialnego widowiska ukazującego takie zjawiska jak chociażby przetwarzanie danych. I choć pierwsze ogłoszenie pełne jest wiele innych, niespodziewanych nazwisk takich jak np.  Hdmirror, Oklou, Zenker Brothers b2b Skee Mask czy Blawan, warto zwrócić jeszcze uwagę na Kanadyjkę Marie Davidson, która poraża chłodem swoich postpunkowo-minimalowych połamańców. Niebawem wystąpi na Tauronie w Katowicach z Essaie Pas, więc będzie to doskonały przedsmak tego, czego będzie można się po niej spodziewać w Krakowie.

 

To dopiero pierwszy rzut artystów, ale już teraz rutynowo powiem - Unsound po raz kolejny zaskoczył. To ujmujące, że właśnie dzięki temu krakowskiemu festiwalowi dostaję możliwość zderzenia się z zupełnie innym, muzycznym światem skażonym piętnem metafor i osadzonym  w  tak bliskiej i paradoksalnie nieoczywistej mi rzeczywistości, wręcz w niezidentyfikowanej jeszcze poetyce. Czekam z drżeniem serca na kolejne wieści od organizatorów.
Autorka:

Karolina Kobielusz