Fotorelacje

GALERIA: Syny / 89

Są takie miejsca, w które chcemy wracać niezależnie od tego jak często się do nich udajemy. Takim miejscem z pewnością jest przestrzeń dźwiękowa wykreowana przez duet Syny. Nic tam nie jest oczywiste, wpisujące się w jakiekolwiek konwencje czy ramy muzyczne. Nie minął jeszcze tydzień od ich piątkowego koncertu w krakowskim klubie 89, a my nadal wspominamy ten szalony lot w towarzystwie powtarzanych przez 1988 w nieskończoność sampli, które zresztą przez dwie godziny wprowadzały słuchaczy w stan błogiego transu czy hipnotyzującego swą charyzmą Piernikowskiego, który jak zawsze zadbał o dobry przekaz i udzielenie odbiorcom swej energii. Duet w doskonały sposób budował duszną, narkotyczną atmosferę swoimi wykonaniami, którą zresztą nieustannie przyciąga do siebie słuchaczy z niemal magnetyczną siłą. Była to noc wytężona rozkoszą, emanująca dobrym brzmieniem, którego echo roznosiło się po naszych głowach pozostawiając po sobie ślady. Dźwięki w tym przypadku pozwalały wierzyć, że czas jest tylko iluzją.


Zdjęcia:

Paweł Dziurzyński

Miejsce:

KLUB 89
fb: @klubosiemdziewiec