Mocne zamknięcie line-upu • Unsound Festival

Wydarzenia

Lee GambleLanark Artefax ● Richard Skelton ● Laura CannellBNNTMats Gustafsson ● Puce Mary ● Pan DaijingPiernikowski / Golebiewski ● Zimpel / Ziołek ● Klein ● Slava Lepsheev ● Konakov ● Anastasia KristensenInga Mauer ● Olivia b2b Ron Morelli ● Intergalactic GaryAvalon EmersonPLO ManEltron JohnKaren GwyerMaoupa Mazzocchetti ● Wolf Muller & Niklas Wandt ● Ter ● Bartosz Zaskórski/Mchy i PorostyOkzharpManthe Ribane ● Flohio ● Naked ● Otim AlphaPeverelist ● Kowton ● Batu ● MM ● 1988DtekkPhilip SherburneRusałka ● Try ● Jim C. Nedd & Palm Wine ● Lua Preta ● Nadir

 

 

Nadszedł czas na ostatnie ogłoszenia artystów występujących na tegorocznym Unsound Festival. Jak zawsze ogłoszenia osnute były chwałą i glorią, odbiorcy zaniemówili, a organizatorzy już teraz cicho triumfowali - czy słusznie? Po pierwsze - obszerna lista powyżej zaprezentowanych artystów mówi sama za siebie. Po drugie - największa wartość znajduje się w nazwiskach. Do line-upu krakowskiego festiwalu dołączyli artyści ewidentnie zmieniający muzyczny świat, kreujący go na dźwiękową chimerę, konsekwentnie zacierający granicę między eufonią i kakofonią.

 

Ulegający metamorfozie dźwiękowy świat, do której ręce przykładają unsoundowi artyści zaczyna się tuż obok nas - w rodzimej muzyce, bardzo silnej, buntowniczej i niezwykle emocjonalnej, kierującej się własnymi zasadami. Z dumą stwierdzam, że Polscy artyści będą integralną bazą, częścią narracyjną dla całego festiwalu. Po koncercie-sukcesie na zeszłorocznym OFF Festivalu, do Krakowa przyjeżdżają Wacław Zimpel i Kuba Ziołek we wspólnym projekcie zapewniając nam solidną dawkę psychodelicznych mariaży.  Niestrudzeni improwizatorzy pojawią się obok równie intrygującego projektu - Piernikowski / Gołębiewski. Zarówno pierwsza, jak i druga połowa Synów - 1988, promują swoje solowe albumy wydane na przestrzeni pór roku i mimo że pojawią się osobno - orientuj się! Absolutnie warto zwrócić uwagę na wschodzącą gwiazdę house’u, lubiącą ekscentryczne rozwiązania nawet tworząc okładki swoich epek - Bartosza Zaskórskiego / Mchy i Porosty; organizatora festiwalu aka Rusałka; najczęstszego gościa unsoundowych progów -  fenomenalnego Eltrona Johna oraz niedawno zaproszoną do USA - Martynę Maję, która zagra pod nowym industrialno-ambientowym czerpiącym inspirację z polskiego folku aliasem - TRY

 

Nie tylko polscy artyści czerpią inspirację z muzyki tradycyjnej. Organizatorzy tegorocznej, jakże barwnej, 15. edycji wydarzenia sprowadzą do Krakowa twórców z całego świata, którzy są doskonałym tego dowodem. Tym razem będą to: Otim Alpha, którego polirytmiczne preparacje przesiąknięte są ludową muzyką Acholi; Laura Cannel, która swoje unikalne brzmienie zawdzięcza tradycyjnemu instrumentarium; Richard Skelton wtapiający się swoją twórczością w nordyckie, czarujące pejzaże czy projekt Okzharp & Manthe Ribane, którego dominantą jest seria abstrakcyjnych i egzotycznych rytmów afrykańskich. A jak brzmi tradycyjna muzyka futurystycznego świata? Garść tajemnicy być może zdradzi nam MM, współzałożyciel brytyjskiego Her Records bądź intrygująca twórczyni dźwiękowych, wzmaganych przez batidę - konstrukcji, NÍDIA z Portugalii.

 

Jak się niepierwszy raz okazuje, Unsound to miejsce, w którym spełniają się ludzkie marzenia. Organizatorzy gaszą pragnienie za pragnieniem - tym razem ugasili też moje bookując Puce Mary, jedną z najjaśniej świecących gwiazd wyjątkowej duńskiej wytwórni Posh Isolation. Frederikke Hoffmeier, bo tak brzmi jej prawdziwe imię i nazwisko metodycznie eksploruje death industrial i noise niemalże pod każdym względem, co skutkuje zupełnie oderwanymi od rzeczywistości kompozycjami, w których największą uwagę przykuwa surowość. Surowość ta choć chłodna i mroczna, za sprawą Puce Mary zawiera w sobie mnóstwo zmysłowości i słodyczy. Nie mniej surowości posiada w swych utworach PAN DAIJING, której album „Lack” absolutnie mija się z definicją bezpieczeństwa i komfortu w muzyce. Wyobraźcie sobie połączenie tak ekstremalnego brzmienia z performansem zaprowadzającym na skraj przepaści szaleństwa - myśl o tym ściska mnie ze wzruszenia za serce. 

 

Sprowadzenie do nieco spokojniejszego miejsca zapewni nam Karen Gwyer, która uwodzi melodyką, finezyjną rytmiką i ekstatycznym improwizowaniem. W Krakowie usłyszymy jej nowy, rewelacyjny album „Rembo”.  Po live Avalon Emerson na tegorocznym Tauron Nowa Muzyka spodziewam się zdecydowanego pulsu, którym okiełzna odbiorców, ale i nie da nim ich skrzywdzić - będzie ratunkiem dla zmęczonych stawów i być może omamów powstałych wskutek industrialnych wojaży. Podobnie zresztą będzie z koncertem Lee Gamble, którego koncert prócz dźwięku, emanować będzie ciekawą instalacją świetlną dostarczając nam doznań wizualnych, tak ważnych przy okazji muzycznych ceremonii. 

Do inauguracji Unsoundu pozostaje coraz mniej czasu, a dotychczas emanujący tajemnicą motyw Flower Power z ogromną wiązanką artystów okazuje się coraz klarowniejszy w odbiorze. Zżera mnie ciekawość zastanawiając się jaki tak naprawdę będzie drugi tydzień października, czas kiedy będzie odbywał się festiwal. Czy dowiem się czegoś więcej o tegorocznej formule? Czy osiągnę porozumienie z zaproponowaną muzyką? Czy artyści spełnią moje oczekiwania? Jedno jest pewne - organizatorzy spełnili je niemalże w stu procentach. 

Autor:

Karolina Kobielusz