Open Source Art — wprowadzenie

Wydarzenia
17 artystów, trzy dni, dwie sceny. Te liczby nie brzmią imponująco w perspektywie urodzaju który z roku na rok rozkwita na naszym modnym, środkowoeuropejskim gruncie. A jednak OSA przyciąga, zachęca i buduje oczekiwania. Trzeba przyznać, że robi to przy użyciu najlepszych środków, a zarazem tym co w na tego typu wydarzeniach najistotniejsze - angażując wykonawców z wysokiej półki. I tak oto mamy malutki festiwal, podczas którego bez cienia przypadku pojawię się na każdym występie, więc kieruje moje skromne brawa organizatorom za ambicje które doczekały się pokrycia. 

 

Przechodząc do sedna, motywem tegorocznej edycji jest interakcja między człowiekiem, maszyną i naturą, a jak głoszą organizatorzy, program powstawał w rytmie maszyny i bicia serca człowieka.To temat nie tylko interesujący socjologicznie i filozoficznie, ale również wdzięczna płaszczyzna dla ekspresji dzisiejszych muzyków elektronicznych (miejmy w pamięci niesamowity sukces Bena Frosta).

 

Pamiętajmy jednak, że siła tematu znajduje się w relacji między wyżej wymienionymi elementami, dlatego chciałbym skierować po raz drugi brawa dla osób odpowiadające za line-up wydarzenia, ponieważ wykazali się oni ogromnym wyczuciem i konsekwencją. Oto piątka najciekawszych wykonawców którzy łączą bujną, ludzką wrażliwość przy pomocy drakońskich urządzeń.

 

5. Lee Gamble - Artysta z Birmingham to postać pod którą podpisują się takie wytwórnie jak PAN czy Hyperdub, co daje pewne pojęcia zarówno o formacie wykonawcy jak i rodzaju muzyki który robi. Lee wyrobił sobie markę na gustownych dekonstrukcjach muzyki klubowej jednak od kilku lat tworzy własne, sprężyste IDMowe kompozycje czerpiące z klasyki gatunku. 

 

4. Dasha Rush - Rosyjska wykonawczyni która już 5 lat przed Niną Kraviz zręcznie brylowała między grubo ciosanymi filarami industrial techno. Jednak hermetyczne granice gatunkowe okazały się zbyt ciasne dla Dashy, dzięki czemu światło dzienne ujrzał album „Sleepstep”, pokazujące subtelną, oniryczną i pełną wyważonej gracji stronę wyobraźni muzycznej. 

 

3. Iona Fortune - To artystka pochodząca z Glasgow. Umiejętność docenienia i wykorzystania jednego z największych darów technologii dla muzyki, samplingu to dla Iony sprawa naturalna w związku z czym mamy do czynienia z muzyką naprawdę wyjątkową. Arytmiczne, zawiłe linie basu w połączeniu z chińską cytrą mają dwubiegunowy efekt, od ukojenia po paranoiczny niepokój. 

 

2. Patten - Kolejny Brytyjski wykonawca w tym krótkim zestawieniu, podobnie jak trójka poprzedników, ścisła klasyfikacja gatunku w którym tworzy byłaby trudno. Słuchając pattena doświadczamy syntezy IDM, ambient-techno i dekonstruowanych klubowych utworów, a to wszystko w bardzo zawiłej ale krystalicznie przejrzystej formie.

 

1. Croatian Amor - Na koniec absolutny faworyt, Loke Rahbek prowadząc wytwórnie Posh Isolation z miejsca stał się jednym z najbardziej wpływowych duńskich muzyków. Croatian Amor, pomimo bycia jednym z wielu projektów artysty, wydaje się być najpełniejszy. Pokaz Loka zawiera wszystko, od szczęścia po rozpacz,  biegłość operowania dźwiękiem jakby był on symbolem uzasadnionym kulturowo, który stanowi klucz do emocji - po prostu zachwyca.
Autor:

Bartek Janisz