Progrefonik x Tauron Nowa Muzyka

Artykuły

———— wrażenia

 

Strefa Kultury w Katowicach za sprawą festiwalu Tauron Nowa Muzyka  po raz kolejny na czas jednego z czerwcowych weekendów stała się stolicą muzyki elektronicznej. To właśnie tam zaprezentowało się 70 projektów sygnowanych czołowymi wytwórniami (chociażby Warp czy Hyperdub) z Europy, Azji, Afryki i obu Ameryk. Nie zabrakło inspiracji kulturą arabską, wschodnio- i północnoeuropejską, a także odwołań do klasycznych rozwiązań czy nowo nastałych trendów. To również w tym roku w line upie przeważały kobiety. Pojawili się również artyści niewahający się otrzeć o queer, problem seksualności ludzkiej. Działania kuratorów i organizatorów, a także to, co reprezentowali zaproszeni przez nich goście przyciągnęły rekordową frekwencję, którą spotkała nie tylko świetna zabawa, masa wzruszeń i sentymentalnych podróży w czasie i przestrzeni, ale i również poznanie tego, co być może wcześniej nie było znane.

 


 

 

———— polacy


Na tegorocznym Tauronie nie zabrakło również reprezentantów Polski, a wśród nich artystów warszawskiego labelu Pointless Geometry - MUKA oraz gorzowskiego Dymu - WRONG DIALS, którzy to na dwóch zupełnie różnych tauronowych scenach dali świadectwo dobrej kondycji polskiej muzyki niezależnej.  To również w Katowicach członkowie Oramics w składzie: dogheadsurigeri, Avtomat, Monster, ISNT i Mala Herba zadebiutowali specjalnym showcasem na scenie Carbon - na zaproszenie kuratora Wojtka Kucharczyka. To, co kolektyw zaprezentował na przestrzeni dwóch lat nieustannie procentuje i przybiera coraz odważniejsze formy,  co wyraźnie było widoczne podczas ich festiwalowych slotów.  Po raz kolejny wzięli na warsztat muzykę elektroniczną w niemalże każdym wydaniu, by prezentować nie tylko fenomenalne, nowatorskie mixy, ale i autorską twórczość. Podczas festiwalu pokazali nic innego, jak to, za co dotychczas zostali docenieni. Zabrali w podróż po różnych odcieniach muzyki - nie zabrakło techno, electro, ale i również UK bassu czy egzotycznych rytmów rodem reggaetonu czy dancehallu.

 


 

 

———— kobiety


Jak wcześniej wspomniałam, 14. edycja Tauron Nowa Muzyka należała do kobiet -  obywatelek niemalże całego globu.  Karen Gwyer, Laurel Halo, Deena Abdelwahed, Fatima Al Qadiri czy coucou chloe to bez wątpienia najbardziej rzucające się w oczy nazwiska. Artystki nie zaskoczyły, ale także nie zawiodły. Ich występy naznaczone są sukcesem. Charakteryzujące je swoista egzotyka czy multikulturowość zostały przyjęte z wielkim uznaniem. W mojej opinii jeden z większych potencjałów miał w sobie w szczególności koncert Marie Davidson,  zważając na zeszłoroczny live z Essaie Pas oraz jej nowy krążek „Working Class Woman”, jednak piątkowa noc należała do kogoś innego.  Moim numerem jeden była kanadyjska DJ-ka Brat Star. Jej piątkowy set zapowiadał się niezwykle obiecująco po usłyszeniu kuszących relacji z tegorocznego festiwalu Primavera w Barcelonie. Nie pomyliłam się! Pomimo początkowych problemów technicznych z głośnością, wyzwoliła w odbiorcach najśmielsze instynkty oraz nieprawdopodobną energię. Mieszanka hardstyle’u stylem labelu Casual Gabberz, dancehallowych hitów ostatnich miesięcy czy mocno pokręconych trance’owych editów w postaci np. remixu Kate Ryan.  Jak sama powiedziała dla magazynu i-D - nienawidzi zasad i kategorii -  czuć więc, że latanie pomiędzy gatunkami sprawia jej nie tyle przyjemność, co prawdziwą satysfakcję, wciągając w to jednocześnie oddanych słuchaczy. 



———— hit 

 

Dwa raperskie highlighty to oczywiście Skepta i Gaika. Ten pierwszy zafundował niezwykle charyzmatyczne show wypełnione wszystkimi nonszalanckimi hitami i nieustającą energią.Gaika zaś zbudował wyjątkowy klimat, przenosząc jego undergroundowe, raperskie brzmienie na format Tauron Music Hall. Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu słów Patryka Wojciechowskiego, który w specjalnym wydaniu Interpretacji pisał: „Gaika to profesjonalista, który świetnie odnajduje się na scenie. Potrafi przykuć uwagę i stworzyć niepowtarzalną atmosferę.” To bez wątpienia się sprawdziło, zaś sam Gaika nie stracił na swej nietuzinkowości, a stworzony przez niego międzygatunkowy muzyczny występ uplasował go w czołówce najlepszych momentów Taurona. Moment, którego redakcja PROGREFONIK również łatwo nie zapomni to koncert  kolejnego z headlinerów - Yvesa Tumora. To artysta wielowymiarowy, wszechstronny, który podejmuje dialog z odbiorcą, chwytając go za twarz i nie pozwalając mu jednocześnie spuścić z niego samego oczu. Kreacja, którą zaprezentował w hali MCK, to odważny, świadomy swojej świetności artysta, który doskonale wie jak oczarować głosem, gestem, charyzmą.

 


 

———— wizualność

 

Na wielkie uznanie zasługują tegoroczne wizualizacje na scenie Carbon, które przygotowali: mgla2080 - szerzej znany jako DJ huragan z warszawskiego kolektywu SYNTETYK oraz Piotr Ceglarek i Piotr Wojtczak z katowickiego Modulartelevision. Fuzja muzyki z aspektem wizualnym od zawsze była dla mnie gwarancją mocnych przeżyć w związku z doświadczeniami artystycznymi i powiem szczerze, brakowało mi tego we wcześniejszych edycjach Taurona. W tym roku zostałam jednak pozytywnie zaskoczona i ukontentowana widokiem rozcierającym się za artystami i artystkami. Trudno nie zwrócić uwagi na  wizualizacje chociażby mgly2080, które robionesą analogowo, i do których używa dwóch mixerów video, efektora, generatora napisów, kamery hi8, telewizora crt, różnego rodzaju feedbacków, pętli (w tym również na samych kablach) oraz komputera wyświetlającego cześć materiałów, kształty, teksty bądź magnetowidu i kaset.  Milan w rozmowie wspomina dodatkowo, że „Metoda ta wykorzystuje sprzężenie zwrotne sygnału, który wraca z powrotem do maszyny wysyłającej go, po drodze napotykając inne maszyny, zakłócenia, przypadki. Jest to ciagle mieszanie sygnału analogowego z cyfrowym. Estetyka błędu to termin, który dobrze opisuje to co tu zachodzi ponieważ przypadek i błąd grają tu role co najmniej drugoplanowa.” Sukces osiągnięty! 

 

Tauron Nowa Muzyka odchodzi od monotematyczności i powielania schematów na rzecz pokazania swojej stałej oraz świeżo przyciągniętej publice nowe oblicze muzyki elektronicznej. Miejmy nadzieję, że kuratorzy chętnie będą eksplorować to, co jeszcze światu nieznane i że tegoroczna edycja wyznaczyła ścieżkę kolejnym. 

Tekst:

Karolina Kobielusz/Filip Preis


Zdjęcia:

Filip Preis