The XX – I See You

Artykuły

Debiut The XX na zawsze wpisał się w karty elektronicznej muzyki brytyjskiej. Balansujące na granicy jawy i snu melodie, których dominantą były powracająca linia basu i damsko-męskie wokale okazywały się być strzałem w dziesiątkę podczas nocno-sensualnych wojaży po zgiełku naszych myśli. Wobec tego, nie bez powodu miałam duże oczekiwania co do najnowszej płyty jednego z moich ulubionych zespołów. W istocie jest to album skonstruowany głównie z brzmień elektronicznych. Co prawda, na tyle zróżnicowanych, że czyni tę płytę jednocześnie eklektyczną i spójną, prostodusznie radosną i uroczo smutną, ale niestety- nierewolucyjną. Album frapuje syntetycznym wydźwiękiem wykreowanych przez trio przestrzeni,jednak po pewnym czasie zanudza powtarzanymi schematami. Każda z kompozycji utrzymana jest na równym poziomie. Bez szaleństw. Niemniej, „Performance” to dla mnie utwór przełomowy, posiadający ogromną, wewnętrzną siłę, która potęguję się wraz z każdą wyśpiewaną przez Romy - frazą, głosem utkanym niczym z najdelikatniejszego materiału. Przez utwór ten przewala się kotłująca się burza w postaci warstwy lirycznej i zawodzącej, jakby płaczącej linii basu, której niestety bardzo brakuje na nowej płycie. W przypadku „I see You” jest tak, że Jamie XX manipuluje nami za pomocą cyfrowych mariaży, zaś niezwykle intymna muzyczna rozmowa między Romy i Olivierem dotycząca różnych aspektów przyjaźni, miłości, bólu i śmierci zabiera nas do świata jednocześnie smutnego i romantycznego, rozdartego pomiędzy wieloma uczuciami, które targają ludzkim sercem w obliczu dnia codziennego - nie odbijając przy tym szczególnego piętna na naszych wrażeniach słuchowych.

 

Ocena: 7/10
Karolina Kobielusz


„I See You” w dyskografii The XX to z pewnością powiew świeżości. Romy, Oliver i Jamie ożywiają swe brzmienie, jednak wciąż w większości utworów zatrzymują swoją charakterystyczną aurę przestrzenności dźwięku. Chłodne gitary i wyważona melodia przeplatana z ogromną eksplozją dźwięku w partiach refrenowych (np. na „A Violent Noise” czy „On Hold”) to coś zupełnie nowego. Widać, że grupa postanowiła dodać trochę żywiołu do swego rozpoznawalnego, minimalistycznego brzmienia – jest to jak najbardziej na plus. Jednak w przypadku piosenek „Replica”, „Performance” i „Brave For You” ekscytacja maleje. Są one niesamowicie podobne do utworów, które już pojawiały się na poprzednich płytach The XX. Nie ujmuję im ich urokliwości – po prostu jestem pewien, że dałoby się z nich wyciągnąć jeszcze więcej. Piosenkami „Dangerous” i „Say Something Loving” grupa wpuszcza kilka ciepłych promieni do tej chłodnej kreacji – głównie przez bardzo taneczny bit i zastosowanie trąbek na pierwszym z tych utworów, a na drugim zaś intensywną linią instrumentów klawiszowych. „I See You” pokazuje, że The XX dążą do rozwinięcia swego brzmienia. Będę z zaciekawieniem przyglądał się ich muzycznym poczynaniom, bo z pewnością mają jeszcze wiele w zanadrzu.

 

Ocena: 7/10

Filip Preis


Rok 2017 aktywnie zaskakuje nas kolejnymi świeżymi produkcjami. A co można powiedzieć o najnowszym krążku medialnie ikonicznej grupy The XX? Od początku produkcji zaznacza odrębność albumu od całości twórczości. Utwór „Dangerous” uderza rozbudowaną gamą sampli, zupełnie odmiennym rytmem - może kojarzyć się to z wypłynięciem Jamiego na szersze wody. Wydaje się, że akurat ten członek ma więcej do powiedzenia w najnowszej produkcji. Poszerzanie gamy dźwięków w minimalistycznym stylu XX trwa od Coexist w najlepsze. Ciekawe i udane zabiegi zastosowane w „A Violent Noise” oraz te mniej udane w „On Hold” zdecydowanie poszerzają perspektywę na I See You. Album jest niespodziewanie taneczny, mniej refleksyjny (chociaż utwory pokroju „Brave For You” nawiązują silnie do starego oblicza grupy), bardziej ciepły. Czy to dobrze? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, bo czym było dla nas wcześniej The XX? Przeszukując brytyjski rynek trudno nie powiązać linią genealogiczną grupy z Joy Division czy późniejszymi produkcjami New Order. I See You może budzić mieszane uczucia zrywając z tymi ideologicznymi skojarzeniami, na szczęście proponując coś w zamian.

 

Ocena: 6.5/10

Bartek Janisz


Autor:

Karolina Kobielusz
Filip Preis
Bartek Janisz