RELACJA: Up To Date Festival 2017 [Top 4]

Relacje
Tegoroczny Up To Date Festival zagwarantował nam dwie niezwykłe, wypełnione wyśmienitą muzyką noce. Mieszanka różnorakiego techno, IDM, trapu, przez rap i hip-hop aż po ambient i noise dostarczała wiele wrażeń i atrakcji. Bez wątpienia każdy występ był w stanie wprowadzić każdego w muzyczny i taneczny trans, jednak my wybraliśmy cztery, które były dla nas zupełnie wyjątkowe.

 

 

◦ Amnesia Scanner

 

Nie był to koncert dla każdego, jednak wszyscy zainteresowani eksperymentalną muzyką elektroniczną z pewnością byli usatysfakcjonowani tym, czego doświadczyli. Godzina z Amnesia Scanner wypełniona była zwrotami akcji, niespodziewanymi zmianami tempa, poniewierającym basem i zniekształconymi dźwiękami, które co chwile wystawiały słuchaczy na próbę. Jednak o to właśnie chodziło – by wykreować coś tak niezwykłego, aby zostawić swój ślad w pamięci na bardzo długi czas. Ta kumulacja doznań słuchowych w połączeniu z pulsującymi stroboskopami oraz ogromną ilością dymu dawała wrażenie, jakby ze sceny wydobywała się jakaś piekielna aura. Będąc tam, tak naprawdę każdy miał odczucie innego, zupełnie odrealnionego świata, który w swych skrajnościach był doskonały. Jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli okazję usłyszeć muzykę AS na żywo, to nawet się nie zastanawiajcie. To po prostu trzeba przeżyć.

 

 

◦ Stefan Wesołowski

 

Występ Stefana otwierający drugi Centralny Salon Ambientu podczas Up To Date 2017 okazał się być jednym z najbardziej emocjonalnych i lirycznych momentów tych dwóch festiwalowych dni. Nie była to tylko muzyka elektroniczna – występ akompaniowały instrumenty takie, jak harfa, skrzypce i fagot. W połączeniu swych dźwięków pozwolili wszystkim na zachłyśnięcie się tym muzycznym całokształtem, jednocześnie wzruszając niejedną osobę. Fale dźwięku nakładały się na siebie, a w nie wplatały się melodie instrumentów, które co jakiś czas miażdżone były przez mocne uderzenia basu. Kulminacja emocji nastąpiła prawie na samym końcu, gdy wszystko przerodziło się w moment zniekształceń, noise’u, sprzężeń i zgrzytów. Gdy koncert się zakończył, to wykonawca musiał wyciągnąć wszystkich z tego niezwykłego świata, który wykreował co w większości wzbudziło niezwykły smutek. Jednak w podzięce Wesołowski i jego zespół otrzymali niezwykle gromkie, i oczywiście w pełni zasłużone brawa. Występ ten z pewnością jeszcze przez długi czas będzie przewijać się we wspomnieniach wszystkich słuchaczy.

 

 

◦ Ancient Methods b2b Vatican Shadow

 

Przestrogi Up To Date’a przed tym występem nie były bez przyczyny – ta dwójka zaserwowała jeden z najbardziej energicznych, brutalnych i brudnych setów jakie ostatnio widziałem. Łamiące, industrialne techno, w które wplatały się elementy EBM i noise’u utrzymywały wszystkich w euforii, której zwieńczeniem był Dominic Fernow. Będąc jednocześnie za konsolą i w towarzystwie mikrofonu, niczym szaman oddziaływał na publiczność wprowadzając wszystkich w szał. Jego niekontrolowane ruchy tylko dodawały całemu występowi dzikości, nieprzewidywalności i specyficznego uniesienia. Półtorej godziny tej muzycznej ekstazy były nie lada wyzwaniem, jednak swym fenomenalnym całokształtem nie pozwalały się od siebie uwolnić.

 

 

◦ Shifted & The Empire Line

 

Na ten występ z powodu opóźnień trzeba było czekać aż do piątej nad ranem – jednak to, co zaprezentowała ta supergrupa było warte oczekiwań. Premierowy występ Shifted & The Empire Line zapowiadał się na tyle fenomenalnie, że przyciągnął liczną publiczność jak na tak późną (lub wczesną) godzinę. I w żadnym stopniu nie był rozczarowaniem! Shifted, Varg i Christian Stadsgaard za konsolą serwowali doskonałe kompozycje, które zawierały w sobie esencję tego, co w industrial techno jest najlepsze. Isak Hansen zaś przyciągał uwagę wszystkich swym zniekształconym krzykiem, który momentami wręcz i przerażał, również jego bezpośrednia postawa wobec publiczności działała na wszystkich jak magnes. Rozświecone różowe światła w niezwykle interesujący sposób kontrastowały z mrokiem ich muzyki, co dodawało ciekawych wrażeń wizualnych. Była to bez wątpienia w pełni udana premiera – dlatego mam nadzieję, że ten projekt będzie można zobaczyć ponownie!

Autor:

Filip Preis