RELACJA: WWW – Mall Grab // Omar S

Relacje
Z okazji tegorocznego Word Wide Warsaw, młodego festiwalu organizowanego przez T-mobile; Electronic Beats w stolicy wystąpiło wielu artystów (Tycho, Post Malone, Easter, Efdemin, Bitamina, Yussef Kamaal, DJ EZ, Batuk, Omar S, Mall Grab, Thundercat, DVS1, Sampha). W tym artykule skupię się na evencie goszczącym Mall Graba oraz Omara S, mającym miejsce 17 marca na Jasnej 1.

 

 

Gwiazdom nocy towarzyszyły sety przygotowane przez MKO, wants w postaci warm-upu i afteru na głównej scenie, a na drugiej sali swój repertuar prezentowali bshosa, AGIM i Pitti Schmitti. Impreza rozpoczęła się o 22:00, jednak prawdziwy tłum - bilety zostały w całości wyprzedane - na Jasnej 1 pojawił się tuż przed północą, kiedy Mall Grab miał zaczynać swój popis.

 

Już na energicznym supporcie granym przez MKO dało się zauważyć, że głośność w lokalu nie należy do najlepszych, co nie przeszkadzało przybyłym w dobrej zabawie. Pół godziny po północy na scenie pojawił się Mall Grab i zaczął swój show. Wystarczyła chwila, aby na każdego znajdującego się w sali zaczęła wpływać moc lo-fi-housowego piękna prezentowanego przez DJ-a. Po sali biegały dźwięki miksowanych utworów. Dało się usłyszeć „Sneaky” Jaspera Jamesa prezentujący w cudowny sposób styl podziemi Glasgow, „One Year Later” Mr. G czy mix „Father Stretch My Hands” Westa. Utwory wydane przez Mall Graba zostały pozostawione na ostatnie pół godziny setu. Idealnie porywające do tańca „Pool Party Music”, „Catching Feelings”, „Awake”, „Kalumbo” czy „Drive” sprawiły, że parkiet wrzał od nacisków rozgrzanych stóp. Utwory autorskie Australijczyka, należące do moich osobistych ulubieńców wieczoru przynoszą świeżość do świata muzyki, sekwencje dźwięków tworzą czystą przyjemność dla uszu i ciała. Sprawiają, że chcemy oderwać się od ziemi i unieść gdzieś poza stan świadomości, czego najlepszym przykładem jest „Catching Feelings”, samplujące takie słowa kobiety, że uśmiecham się za każdym razem, kiedy je słyszę. Mixom towarzyszyła oprawa wizualna, czyli rozszczepione światła padające raz po raz na twarze uczestników eventu. 

 

Około 2:30 na scenie przygotowywał się Omar S, czyli dobrze wszystkim znana gwiazda surowego deep house’u z Detroit. Sposób w jaki przedstawiał swoją twórczość jasno wskazywał na doświadczenie w swoim kunszcie i świetne zrozumienie czego potrzebuje publika. Set złożony był ze świetnie dobranych utworów, pozwalających na zapomnienie o zmęczeniu. Można by wręcz rzec, że Omar powinien dostać Oscara za mistrzostwo w doborze sampli w swojej dyskografii inspirowanych zainteresowaniami takimi jak gry wideo, street racing i blaxploitation flicks, jest jedyny w swoim rodzaju.

 

Podsumowując: WWW zorganizowało wspaniałą imprezę, odsłaniającą scenę undergroundu, której nie zapomnę na długo. Mall Grab i Omar S to muzycy godni uwagi, których koncertów warto doświadczyć, czekam na więcej!

Autor:

Arek Madej