Szum Międzymiastowy — Avant Art Festival

Szum Międzymiastowy
Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!


Maciej Salamon / Nagrobki / Avant Art Festival Warszawa


Maciej Salamon (ur. 1984 r.) grafik, muzyk, ilustrator. Mieszka w Sopocie. Studiował na gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, na której aktualnie prowadzi zajęcia z projektowania graficznego na wydziale Intermediów. Wokalista i gitarzysta nekropolowego duetu Nagrobki. Twórca teledysków i animacji. Wielokrotnie nagradzany za swoją twórczość. Prowadzi zakładową Galerię Gablotka na terenie Stoczni Gdańskiej. Dobry chłopak.



1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?

Dźwiękiem odkurzacza

 

2.Co było dla Ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką? 

Nowa płyta ArcticMonkeys.

 

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili? 

Soundtrack z Gwiezdnych Wojen

 

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?

Szczerość. Wolę szczere disco polo niż udawane coś, co teoretycznie powinno mi się bardziej podobać.



Paweł Starzec / MAZUTTI/ Avant Art Festival Warszawa


fotograf, socjolog, dziennikarz i muzyk. Autor projektów dokumentalnych. Skupia się na zagadnieniach przestrzeni i jej kontekstów. Socjolog wizualny, zajmujący się nowymi ikonografiami i zagadnieniami masowej pamięci wizualnej i komunikacji. Nauczyciel, odpowiedzialny za wiele programów warsztatowych jako autor i wykładowca, obecnie członek kolektywu twórców/edukatorów Azimuth Press. Doktorant na Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, student Instytutu Fotografii Twórczej Uniwersytetu Śląskiego w Opawie. Muzyk i artysta dźwiękowy, grający w projekcie Mazut i solo pod szyldem Centralia. Entuzjasta zinów i kultury DIY. Mieszka w Warszawie.


 

1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?

Basowe burczenie, bo niby nie słychać, a głowa boli.

 

2.Co było dla Ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?

Koncertowo: Hubert Zemler i Feliks Kubin na Barce w ramach Lado w Mieście, płytowo: nadchodzący materiał wrocławskiego Przepychu, i – ponieważ mieszkam pod lodem, newsy docierają do mnie z opóźnieniem – ostatnie Ceremony.

 

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?

Pierwsze wakacje z moją dziewczyną i dwa pierwsze LP Maca DeMarco, przeprowadzka do rytmu zielonego BoweryElectric albo przez jakiś czas obowiązkowo słuchane Fantastisz Tempo Rogala DDL przy zjeździe na kwaterę po zagranym koncercie.

 

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?

Trywialnie: szczerość i emocjonalność. Więcej przyjemności mam z kiepsko nagranych w sypialni folkowych demówek (a folku nienawidzę) niż z wielkich produkcji, w których o nic nie chodzi.




Łukasz Rychlicki / LOTTO/ Avant Art Festival Wrocław i Warszawa


Mieszkam w Warszawie na Starej Ochocie razem z żoną i dwójką dzieci. Zajmuję się muzyką i grafiką, tak to można najkrócej określić.


 
1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?

To jest dość trudne, bo jak wiadomo, człowiek się zmienia. Może powinien to być jakiś akord, brzmiący spokojnie, ale z jakimś podskórnym niepokojem? Myślę, że czasami ludzi tak mnie odbierają, to może to jest dobre wyjście.

 

2.Co było dla Ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?

Uważam, że zawsze w muzyce można znaleźć coś zaskakującego. Chociaż faktem jest, że to, co mnie ostatnio zaskoczyło, to muzyka, którą wcześniej znałem, ale długo jej nie słuchałem. Mam na myśli rzeczy z lat 90. z SähköRecordings jak np. Sil Electronics czy Panasonic. Powrót do tego uważam za bardzo odświeżający i inspirujący. A te nagrania mają ponad 20 lat.

 

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?

To też jest płynne. Może Pithecanthropus Erectus Mingusa na tę chwilę byłby odpowiedni. Pewnie przypomnienie sobie Shadows Johna Cassavetesa ma na to wpływ, gdzie w soundtracku pojawia się Mingus właśnie.

 

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?

Muzyka jest dla mnie bardzo ważna, ale jak zawsze pisanie o niej sprawia pewien problem, sprowadzając wszystko do pewnych banalnych stwierdzeń. Po prostu bez muzyki nic nie miałoby sensu.




Kostas Georgakopulos / Dyrektor Avant Art Festival


 Jestem dyrektorem Avant Art Festival oraz kilku innych projektów realizowanych przez fundację Avant Art w Polsce i zagranicą. Główny Kurator sceny muzycznej festiwalu filmowego Nowe Horyzonty, dyrektor wydawnictwa płytowego i agencji koncertowej Tone Industria. Kompozytor,muzyk, w historii lider kilku zespołów m.in. Progrram. Najlepiej czuję się w aktywnościach w przestrzeni awangardy rockowej i elektronicznej i muzyki eksperymentalnej, w tej chwili pracuję nad swoim autorskim materiałem pod nazwą Ihos. Brałem udział w takich projektach muzycznych jak:  2 g, PhonosekMechanes czy "In Between WAMD". Mieszkam we Wrocławiu, ale bardzo często jestem w Warszawie, w której wcześniej mieszkałem kilka lat. Moja żona Kasia ma wykształcenie muzyczne, którego mi brakuje, ale to buduje naszą harmonię i uzupełnienie, to i kilka innych spraw i to jest najważniejsze, obok muzyki, oczywiście.



1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?

 Jestem muzykiem, gram, komponuję od wielu lat, więc to powinna być łatwa odpowiedź, a nie jest oczywiście, ale to na pewno click, bardzo lubię wielotony harmoniczne, więc kilka dźwięków o różnej wysokości razem i dalej noise i - w kontrze do wysokich tonów noisowych - bardzo niskie rejestry, lubimy  bardzo "doły" z moją żoną Kasią, która pracuje ze mną na festiwalu i to Ona ma wykształcenie muzyczne, ja nie, więc o dźwięku to Kasia pewnie mogłaby więcej powiedzieć.

 

2.Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?  

Od kilku lat to Dean Blunt, niezwykły głos,osobowość, naturalność, prawdziwość, talent; zawsze to będzie FredrikThordendal i ostatnio też, bo w  końcu ma wydać swój drugi solowy materiał, szok. A ostatnio podoba mi się scena nowej muzyki elektronicznej i tacy wykonawcy jak Lotic,Yves Tumor, Angel- Ho, MoorMother, No Bra, a Mykki Blanco i Arca to już weteranki/-ani  tej sceny, i to może jest właściwie największe dla mnie zaskoczenie i niespodzianka - to, że praktycznie nie można nazwać czy zdefiniować tej muzyki, bo co queerunderground? Queermusic, scena LGBTQ? No nie, dla mnie to już dalej i więcej.

 

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili? 

DJ Lag - Ice Drop - ruch i trans

https://www.youtube.com/watch?v=9ycr4BI8I94

Dean Blunt -100 - szczęście

https://www.youtube.com/watch?v=6WwbgkRVQ_g

Fredrik Thordendal's Special Defects - Sol Niger Within - smutek,pięknoiobjawienie

https://www.youtube.com/watch?v=KLhSFATOhW0

 

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?

Autentyczność, siła i pewna nuta liryczna, bardzo odległa od tego, z czym się to zwykle kojarzy,niewielu ma to Coś. Oczywiście poszukuję jak najbardziej oryginalnej muzyki i artystów, ale o to bardzo trudno. Interesuje mnie więc jakość - łatwiej ją ocenić - myślę tutaj  o kwestiach technicznych,wykonawczych czy kompozytorskich, bardzo lubię muzykę pełną dysonansów i łączenia skrajności i… ok dość, mógłbym tak długo,dziękuję.




Daniel Szwed / BNNT / Avant Art Festival Wrocław


Większą część roku spędzam w lesie, nad zalewem. Na zimę wracam do Poznania, gdzie trudniej się zasypia.



1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie? 

Zdefiniowałbym siebie raczej brakiem dźwięku, to nieco większa szuflada, w której lepiej się czuję.

 

2.Co było dla Ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?

Nie mam charakteru diggera wyszukującego nowości. Niestety.Natomiast w tej kategorii dużym zaskoczeniem był dla mnie mój własny zwrot w stronę elektronicznej muzyki. Odnalazłem na nowo techno. To wyjątkowa niespodzianka.

 

 3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?

Jak zdefiniować ulubioną chwilę. Nad tym bym się zastanowił i poszukał soundtracku.

 

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze? 

Jako dla kogoś kto robi muzykę, ważne jest dla mnie działanie wbrew sobie. Przeskakiwanie pewnych progów i wyuczonych zachowań.




Grafika:

Michał Maliński