SZUM MIĘDZYMIASTOWY [cz.13]

Szum Międzymiastowy
Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!



Zuza Siwek,
Warszawa
(@fwnn)

Trochę zajmuję się fotografia, trochę rysowaniem, trochę niczym. Zastanawiam się dokąd mogłabym uciec i czy mój pies chciałby pojechać ze mną.

1.    Jakim  dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
W tej chwili chyba czymś pomiędzy piosenkami Conora Obersta a Whitney Houston. Trochę smutku, trochę siły i bycia divą.
 
2.    Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?
Ostatnio totalnie wypadłam z obiegu jeśli tak można powiedzieć, przestałam słuchać nowości i raczej odnajduję się w słuchaniu tego, co było na mojej playliście jakieś dwa lata temu, to całkiem duża niespodzianka.
 
3.    Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
Nie wiem, czy do ulubionej chwili, ale ostatnio moim soundtrackiem do wszystkiego jest utwór Mariah - Shinzo No Tobira, na zmianę z czymkolwiek co wyśpiewała Paula Abdul.
 
4.    Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Nie bede oryginalna, ale chyba to jak bardzo potrafi być terapeutyczna i zmienić cię w kompletnie inną osobę na te cztery minuty słuchania.




Jan Kamiński,

Grudziądz. 


An imaginary flower: the flower you want it to be, the flower in your dreams. A new rose, incandescent, electric, opalescent.

1. Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Byłby to dźwięk kapiącego kranu, albo jakaś fałszywa nutka, która wkradła się do Liebestraum Franza Liszta.

 
2. Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?
Soundtrack z filmu Under the Skin, za którym stoi Mica Levi. Podczas pierwszego seansu nie zwróciłem zbyt dużej uwagi na dźwięk, ale kiedy ostatnio oglądałem go raz jeszcze mocno się wsłuchałem. Jednocześnie wywołuje podniecenie i ultra-niepokój. Kosmos. Zresztą cóż się dziwić, Levi podczas tworzenia inspirowała się muzyką Giacinto Scelsiego oraz Johna Cage’a.

 
3. Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
Właśnie raczej żaden, bo chwile i wspomnienia, w które szybko się przemieniają (wziuum) dostatecznie zniekształca czas. Więc wolę już przy nich nie majstrować muzyką, żeby były bardziej surowe. Chociaż manipulacja wspomnień muzyką jest czasem bardzo miła.

 
4. Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
To, że momentalnie możesz przejść z różnych stanów emocjonalnych zmieniając utwór. Nasze emocje i stany to przecież chemia, więc idąc tym tropem muzycy to alchemicy, a utwory to kamienie filozoficzne.



Marta Kortan,
Łódź / Warszawa
@kortann,
@szmatrix


Maluję/rysuję, robię klipy i dźwięki. Najwięcej myślę o rozpuszczeniu w światło, stawaniu się okolicznością, o delfinach i o ciuchach. Moją ulubioną zabawą w przedszkolu było szukanie podziałów. „Postać celna i logiczna. Krytyczka estetyki, niebieskie światełko. Je mgłę i tęskni. Sen, jawa, co za różnica?” - tak powiedział Miłosz Cirocki (sama siebie lepiej nie opiszę)


 

1. Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Okrągłym dźwiękiem wypełnionym powietrzem, stukotem szklanych kuleczek, głębokim dysonansem, flażoletem. Jestem pomiędzy hercami.
 

2.Co było dla Ciebie ostatnią "muzyczną" niespodzianką?
Najmilszym zaskoczeniem: niespodziewanie wydany singielek Weluru. Rozczarowaniem: nowy singiel Suuns; odkryciem: album „Sexghost Hellscape” zespołu Thank

 
3.Jaki soundtrack przypisałbyś swojej ulubionej chwili?
Utwory kompatybilne ze stanem znajdowania spokoju w byciu niespokojnym:
Grimes - Venus in Fleurs
Gurun Gurun - Atarashii
Hi Dean Blunt - All Dogs Go to Heaven
PC Worship - Help
Carla dal Forno - We Shouldn’t Have to Wait
Fodd Dod - I smartan, fri
You’ll Never Get to Heaven - Adorn
MJ Guider - Lit Negative
S.Maharba - A Cold Glass Hand
Raime - The Dimming of Road and Rights
Andy Stott - Cherry Eye

Positive Centre - Otherwise Black
HTRK - Blue Sunshine

 
Albo utwory grające przy białym słońcu, kwitnących drzewach, w porannej mgle:

 
Belle & Sebastian - Simple Things
Trailer Trash Tracys - Candy Girl

Shy Boys - Ride Cherry
Glazerr - Teenage Girl Melody’s
Echo Chamber - I Follow You
Slowdive - 40 Days
Tamaryn - Love Fade
Swirlies - Bell

 
4.Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze?
Faktura dźwięku

 


Pola Sobuń,
Łódź
 

 


Jestem studentką szkoły filmowej na wydziale operatorskim - fotografia; montażystką; producentem. Trenuję też muay thai. 


1. Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Jestem perkusyjną stopą.

 
2.Co było dla Ciebie ostatnią "muzyczną" niespodzianką?
Amnestia Scanner, i ostatnia płyta Borixona.

 
3.Jaki soundtrack przypisałbyś swojej ulubionej chwili?
Zdecydowanie są dwie. Bardzo radosna - Mura Masa & Asap Rocky -Love$ick i bardzo smutna - Bohren & der Club of Gore - Maximum Black

 
4.Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze?
To jak wpływa na moje ciało (od ochoty do poruszania się, niekoniecznie tańca, po ciarki na ciele czy wystukiwanie rytmu każda możliwa częścią ciała) i to jak spływa na moje emocje i potrafi inspirować.


 

Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!