SZUM MIĘDZYMIASTOWY [cz.3]

Szum Międzymiastowy

Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!

ZUZA SOBOLEWSKA
(@zuska_kluska_)
okolice POZNANIA


Jestem Zuza, mam 19 lat, mieszkam pod Poznaniem, interesuje się sztuką, mam w planach studiować historię sztuki, trochę tworzę, rysuje, maluję, piszę.


Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?

Jaki dźwięk definiuje moją osobę...hmm.. to bardzo trudne pytanie, od roku znam pewien instrument 'zenko' tank drum jest to instrument  blaszany, perkusyjny, ma on 9 płytek, z których wydobywa się różny dźwięk, myślę że to jest dźwięk, który mnie definiuje, na co dzień jestem opanowaną, spokojną osobą (takie dźwięki wydaje zenko) ale z pewnością instrumenty perkusyjne odzwierciedlają moją osobę, mogę być spokojna, melancholijna, cicha ale moge także 'pokazać pazury’.
 
Co było dla Ciebie ostatnią "muzyczną" niespodzianką?
Muzyczną niespodzianką był dla mnie wspaniały polski zespół Bitamina z nową pytą 'Kawalerka', usłyszałam fragment piosenki 'Dom' na kogoś snapchacie i od razu się zakochałam w tych dźwiękach i wokalu. Po przesłuchaniu całej płyty którą polecam, byłam zachwycona ilością nowych dźwięków, świetne sample, dobre teksty, które składają się w piękną całość.
 
Jaki soundtrack przypisałbyś swojej ulubionej chwili?
Mojej ulubionej chwili przypisałabym soundtrack Arcade Fire – 'Her', piękne piosenki wystukane na fortepianie mi w zupełności wystarczą. 
 
Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze?
 W muzyce najważniejsza jest dla mnie oryginalność, inność, cenię ludzi którzy nie boją się przekraczać granic i tworzyć coś w pełni swojego. 


ALEKS RADLIŃSKI
(@girolamo_ramorino)
LUBLIN


Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?

 Kiedy ktoś z zespołu krzyczy "Ugh!" po trzeciej frazie wstępu do "Moanin'" Charles'a Mingusa w wersji z "Nostalgia in Times Square '93".
 
Co było dla Ciebie ostatnią "muzyczną" niespodzianką?
David Axelrod
 
Jaki soundtrack przypisałbyś swojej ulubionej chwili?
The Magnetic Fields - 69 Love Songs
 
Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze?
Harmonia i aktualność.


KRISTINA FALEEVA
(@kristinafaleeva)
BIAŁORUŚ-WARSZAWA


Jestem dzieckiem natury i świata. Szukam siebie wszędzie i we wszystkim. A muzyka jest jednym z przewodników.


Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?

Jestem dźwiękiem fal morskich. Czasami cicha, czasami bardzo niespokojna. Ale głęboka.
 
Co było dla Ciebie ostatnią "muzyczną" niespodzianką?
 Nils Frahm - Says. Bardzo ciężko wybrać tylko jeden kawałek. Ten człowiek nie przestaje mnie zaskakiwać swoją muzyką. 
 
Jaki soundtrack przypisałbyś swojej ulubionej chwili?
Hiroshi Yoshimura - Air on resort / Forest Side. Uwielbiam dźwięki lasu. Chyba dlatego ze się wychowałam obok niego i codziennie obcowałam z tymi dźwiękami. Natura to coś bez czego nie mogę żyć.
 
Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze?
W muzyce najważniejsza jest dusza.  Musi być kontakt z nią. To jest bardzo ważne. Musi uczyć i dawać emocje. Jeśli nie mam od muzyki chęci latać, uśmiechać albo nawet płakać - przełączam dalej.

poniższe zdjęcie: wydarzenie Brzask / Królikarnia, Karolina Karnacewicz 




IGNACY HRYNIEWICZ
(@nacho.hrynievich)
WARSZAWA


Jestem estetą, ciekawym świata i ludzi. Zarówno w podróżach jak i w muzyce, ekscytuje mnie nieznane, nieświadomość tego co można spotkać za rogiem czy za kolejnym obrotem płyty. Aktualnie skupiam się na doświadczeniach, łączeniu pracy humanitarnej z działalnością kulturalną (projekt „Synergia”) oraz prowadzeniu domu z jak największą ilością roślin.


 

Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie? 
Śpiewem rajskich ptaków

 
Co było dla Ciebie ostatnią "muzyczną" niespodzianką?
Co roku jedną wielką muzyczną niespodzianką jest dla mnie festiwal Unsound. Jest to zawsze wyjątkowy czas, w którym biorę od wszystkiego wolne na tydzień i zanurzam się w eksperymentalnych i nieoczywistych dźwiękach - lubię o tym myśleć jako o muzycznej terapii. Często nie sprawdzam do końca line up’u (lub nie mogę tego zrobić jak dwa lata temu, bo temat edycji brzmiał „Surprise” i był tajemnicą) i daje sobie przestrzeń na eksploracje oraz bycie zaskoczonym. Jednym z ciekawszych momentem zeszłorocznej edycji „Dislocation” był w moim odczuciu koncert zespołu Senyawa z Indonezji, który w zupełnie nieoczywisty sposób łączy eksperymenty wokalne z metalem i nastrojem rytuału. Było to coś zupełnie nowego i jeśli mam być szczery to zrobiło to na mnie dużo większe wrażenie niż zespół, który supportowali (Death Grips). Tym samym bardzo polecam tegoroczną jubileuszową edycję o intrygującym i dźwięcznym temacie przewodnim - „Flower Power”.
 
Jaki soundtrack przypisałbyś swojej ulubionej chwili?
Ulubionych chwil mam wiele, podobnie jak ulubionych dźwięków:
 
Poranek:

Wolf Müller & Cass. - The Sound Of Glades

Chiwoniso 'Zvichapera'

Gloria Ann Taylor - ''Whats Your World''
 
Medytacja:
Ama Yes Uzume
Gaussian Curve - The Distance
 
Bliskość
Timber Timbre - There is a Cure
Pekka Pohjola - Sekoilu Seestyy
Air -[5]- In Our Time
 
Rytuał:
Roberto Musci - Tamatave
Chancha Via Circuito ft. Miriam García - "Coplita" 
 
Taniec:
Letta Mbulu - Nomalizo
Escape From New York 'Fire In My Heart' 
Coober Pedy University Band - Kookaburra
John Greek & The Limiters - 'I'm Hot For Your Body'
Solaris - Music Mind

Wschód Słońca:
DJ Sotofett & Jaakko Eino Kalevi – Ibiza Dub (with Thomas “Paleo’s Buddy” Mende)
STARGATE - Driving Hyperreality
Sunergy [Documentary]
 
Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze?
Feelings. Nothing more than feelings.
Nina Simone - Feelings