Szum Międzymiastowy [cz.42]

Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!


Latarka, Warszawa/Łódź, @latarka_piotkowic


Cześć, mam na imię Natka.
Urodziłam się w Warszawie.
Wyemigrowałam do Łodzi studiować około filozoficzne sprawki, otaczać się aurą miasta Rewolucji 1905 roku i awangardy, klikać sobie coś tam w łódzkim „ŻAKU”
oraz poznawać polski niezal.
in fact żyje słuchając zupełnie innej muzyki i średnio co tydzień uciekam do innych miast żeby znaleźć odmienne dźwięki dla siebie (szmery, bębny i trzeszcząco - palące się komputery).
Poza tym chce lepszego świata, wszechogarniającego Nas słoneczka, a także miłości, więc protestuje i jem warzywa.



1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
ezoteryczno-rytmicznym bum

 

 

2.Co było dla Ciebie ostatnią "muzyczną" niespodzianką?
Bezwarunkowo zakochałam się w osóbce o pseudonimie Englesia.
W jej twórczości pojawia się abstrakcyjnie wszystko co lubię, zmysłowy głos, odgłosy losowych przedmiotów, rzeczy, poświaty dźwiękowe codziennych sytuacji i niekontrolowane przez potencjalnego odbiorcę zmiany tempa.

 

 

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?

Coucou Chloe - Skin Like Sin,
choć nadal nie jestem pewna, czy to nie ten soundtrack stworzył chwilę
ʕ•ᴥ•ʔ.

 

 


4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Chyba najbardziej ludzie, którzy ją robią.
Lubię biografie i historie, a każdy poszczególny dźwięk tworzy nową symulację starych przeżyć. Jednak gdybym miała się stricte trzymać pytania to z pewnością byłaby to umiejętność wciągnięcia przez muzykę ludzi do wnętrza siebie.

 

 




Paweł Zięba @wrazliwy_artysta / @za_dobry

 

Zajmuję się malowaniem obrazków, robieniem zdjęć,spędzaniem czasu z ludźmi którzy są tak samo upośledzeni jak ja, oglądaniem dobrych filmów i słuchaniem muzyki, śmigam na desce kiedy akurat nie robie jednej z wyżej wymienionych rzeczy. Mieszkam w Krakowie 


1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Chrupiących czipsów

 

 

2.Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną niespodzianką”?
Public Image Ltd.

 

 

3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
Weaves - Nine is God

 

 

4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Świadomość tego jak dużo jest jej jeszcze do odkrycia

 

 




Olga Pasek, Łódź 


1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałabyś siebie?
dźwiękiem klawiszy fortepianu, w którym zostały zablokowane struny

 

 


2.Co było dla ciebie ostatnią "muzyczną niespodzianką”?
muzyka George’a Crumba - inny pomysł, inna forma przekazu, inna forma ilustracyjności

 

 


3.Jaki soundtrack przypisałbyś Twojej ulubionej chwili?
https://youtu.be/dzNvk80XY9s

 

 


4.Co dla Ciebie w muzyce jest najważniejsze?
pomysł|prosty przekaz|
muzyka ma trafiać w punkt
muzyka ma sama się bronić

 

 





Filip Lech


Gram muzę, współprowadzę DUNNO, piszę o muzyce i kilku innych rzeczach w różnych miejscach.



1.Jakim dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Starej, rozklekotanej i rozstrojonej fisharmonii.

 

 


2.Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną niespodzianką”?
W zeszłym tygodniu zmarł Bogusław Schaeffer, warto zapoznać się z jego muzyką. I grafikami, dramatami, pismami teoretycznymi itd. Zaskoczyło mnie kiedyś jego poczucie percepcji czasu, mówił, że wie dokładnie ile trwa 11 i pół sekundy, bo koła tramwaju przejeżdżającego pod jego rodzinnym domem we Lwowie skrzypiały przez 11 i pół sekundy. W ogóle podobno przez całe życie był wyczulony na tramwaje.

 

 


3.Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
Głosy płazów, szczególnie śpiew żab.

 

 


4.Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Nie wiem



 
Grafika:

Michał Maliński