Trzy najlepsze mixy ostatnich tygodni

Artykuły
Ostatni czas był bardzo obfity w nowe, muzyczne propozycje. My bacznie obserwowaliśmy to, co się dzieje w soundcloudowych kuluarach i wybraliśmy trzy wyjątkowe mixy, których nie można ominąć. Zapraszamy do słuchania!

 

 

Juliana Huxtable

WELL I GUESS | FINALLY (extended playgirl remix) 

 

Długo wyczekiwany, nowy mix Juliany bez wątpienia spełnił oczekiwania wszystkich fanów kunsztu DJ-skiego tej amerykańskiej artystki. Niezwykle eklektyczny dobór utworów, których horyzonty rozpościerają się od łamiących reggaetonów przez drapieżne utwory ballroomowe, wszelaki rap aż po najbardziej intensywne techno i elektro. Charyzma Huxtable w stu procentach przekłada się na każdy aspekt jej działalności i właśnie ten mix jest tego najlepszym potwierdzeniem - to międzygatunkowe, muzyczne podróżowanie wymaga nie tylko odwagi, ale także i umiejętności. Juliana tez kocha robić niespodzianki, a właśnie te niespodzianki są największym rarytasem w jej doborze muzycznym - no bo przecież nieczęsto można usłyszeć remixy Princess Superstar i Nirvany podczas jednego seta. To półtorej godziny doskonałości, której nie można przeoczyć.

 

 

LSDXOXO

Recognise 009: LSDXOXO

 

Przygotowany mix tego amerykańskiego producenta i DJ-a dla magazynu DJ Mag to godzina euforycznego transu. Niezwykle energiczny zestaw różnych utworów z pogranicza techno od początku do końca nie daje wytchnienia i jak rwąca rzeka porywa z prądem. Jest w tym secie jakiś niezwykle wyjątkowy aspekt, który nie pozwala się wrócić do realnego świata. Gdyby ten set wybrzmiał na żywo w jakiejś klubowej przestrzeni , to z pewnością każdy tańczyłby bez żadnej przerwy – a właśnie ten aspekt mogą potwierdzić uczestnicy tegorocznego Up To Date Festivalu, którego LSDXOXO był gościem. Dlatego jeżeli was ominął białostocki festiwal, to właśnie w tym Miksie zawarte jest to, czego można się spodziewać po tym amerykańskim producencie.

 

 

Rui HO

DISCWOMAN 57 x RUI HO

 

Jeden z ostatnich mixów dla wspaniałego kolektywu Discwoman przygotowała chińska producentka i DJ-ka stacjonująca w Berlinie – mowa oczywiście o Rui HO. Artystka sama pisze, że ten wybór utworów to mieszanka wpływów kultury europejskiej oraz wpływów chińskiej muzyki. To bezdyskusyjna bomba energetyczna wypełniona najlepszymi i najbardziej intensywnymi utworami z pogranicza trance’u, break beatu i hardocore’u. Pojawiają się też różnorakie smaczki, np. otwierający remix Depeche Mode, czy rework „It’s Okay To Cry” SOPHIE. Bezdyskusyjnie pięćdziesiąty siódmy mix Discwoman jest jednym z najbardziej interesujących i wyjątkowych, jakie pojawiły się pod ich skrzydłami.

 



Autor:

Filip Preis